środa, 28 grudnia 2011

ZAKOŃCZENIE ROKU

Koniec roku nadchodzi. Zamknięcie roku 2011 w sobotę o godzinie 12-tej.
Nie o północy ale ...

Zapraszamy nieugiętych rewolwerowców szosy na wspólną jazdę zamykającą ten rok. Bez względu na pogodę.
Na nic wiatr (oby nie wiało).
Na nic deszcz i śnieg (oby nie padało).
Na nic żony (oby nie gdakało).
My ruszamy w samo południe. Po szosie. Na rumakach wszelkiej maści, odziani w kufajki, z gwiazdami szeryfa w sercach.
Potem wznosimy toast za ten rok, potem drugi toast za przyszły rok, potem ....
Potem zobaczymy.
Jazda wybitnie towarzyska (nawet gdyby jechał młody z adhd).
Trasa i czas jazdy do uzgodnienia w samo południe pod Rolandem :).

No i dobra nasza! Nie padało, niezbyt wiało, trochę gdakało :).
Ale warto było chociaż karczmarze nieszczęśni zamknęli wyszynk wszelaki i skończyło się na toastach w kuźni martineza. A szykowali my się na piwo grzane. Nic to! Po jeździe sylwestrowej wszystko co nie zamarznięte ciepłym i miłym było. Stara gwardia, która rok zamknęła należycie, życzy wszystkim wszystkiego co najmniej dobrego. Oby nam asfalt się na opony nawijał bez awarii rumaków, obyśmy mieli w przyszłym roku jak najmniej dni straconych (bez roweru) i oby nas za rok więcej na zakończeniu roku było gdyż kuźnia martineza wielu pomieści (2.5x6.0m).
Życzą
Iii.... oponą do przodu !!!