wtorek, 30 października 2012

Ostateczna batalia


Rozpoczęły się przygotowania do ostatecznej batalii o utrzymanie wagi. Ciemno, wilgotno, nudno.
Okres roztrenowania jesiennego.
 Pogoda,że psa nie wygoń ...
Zresztą jak widać pies na propozycje wyjścia udaje, że ogląda TVN Style. Trudno mu się dziwić. Po ostatnim wieczornym bieganiu smarkaliśmy przez parę dni. Błocko i mżawka zniechęca. Zimne powietrze mrozi przełyk, który lepiej zachować w formie na inne atrakcje.
Spalanie kalorii spada do minimum a nawyki z okresu letniego zostały.  
Ci, którzy mieli intensywny sezon odczują to chyba najbardziej. Kto ostro trenował teraz borykać się teraz będzie z utrzymaniem wagi. Większość członków naszej grupy potraktowała ten sezon ulgowo więc nasze cierpienia będą mniejsze. Czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :).  Nie znaczy to jednak, że nas ten problem nie dotyczy. O, nie! A raczej...
 O, tak!


Kto ma odwagę niech stanie na wagę!
Stajemy i ... i zdziwienie. Skąd te kg? Waga się popsowała. Jak nic!
Niestety prawda jest inna. Bilans nie kłamie. Bilans nie wychodzi na zero! Wrzucamy tyle samo a nawet z nudów jeszcze więcej. Spalanie ograniczamy do naciskania pilota. Bierzmy się  za pysk póki nie jest za późno. Nie dajmy osłabić swojej i tak słabej woli! Nie słuchajmy tych obłudnych tekstów, że możemy ważyć jeszcze 5 kg więcej w tym wieku. Ja się pytam, w jakim wieku?!
Tylko żelazna dyscyplina żywieniowa i podniesienie poziomu spalania pozwoli nam dotrwać do ostatecznej batalii (okres świąteczno-noworoczny) w jakim takim limicie wagowym. Nic to dżdż! Nic to ziąb i błoto! Ruszajmy na leśne ścieżki i asfalt jeśli tylko żabami nie rzuca! Podnośmy poziom wody w basenie gdy plucha!
Damy radę! Bo jak nie my ...
... to kto?!

sobota, 13 października 2012

Posumowanie sezonu 2012

Ostatnia impreza sezonu (Tour of Beijing) za nami więc można zrobić już podsumowanie. Jako drużyna jesteśmy naj... :).
Najliczniejsi
Jest nas 11,5. Dziesięciu członków pełnoprawnych i trzech niezdecydowanych posiadających nasze stroje. Z tego powodu liczymy ich w połowie i liczymy też, że w końcu się zdecydują.
Najładniejsi
Bez wątpienia nasze stroje biją urodą (dzięki M.Jack) Wogazy i ProcamoRolandy.
Najaktywniejsi
Klasyfikacja drużynowa regionu średzkiego wg punktów zdobytych w maratonach szosowych:
1. 50upAT            - 22811
2. Wogaz              -   9538
3. ProcamoRo      -   6739

Naj...

Na tym poprzestanę bo nie wypada dołować konkurencji a i wpadanie w zbytnią pychę nie przystoi tej klasy sportowcom :)).
Czas na rozliczenia wewnętrzne.
Wiadomo ... mistrz jest jeden  ...  Juras.

Ranking:
Wg aktywności w maratonach szosowych:
Szosa:
1. Tomek - 5541 pkt
2. Bodek -  3969
3. Martinez - 3134
4. Rycho - 2910
5. Juras - 842
Inne:
1. Józek  - 6415 pkt
Open:
1. Józek
2. Tomek
3. Bodek
4. Martinez
5. Rycho
6. Juras

Wg średnio zajmowanego miejsca w swojej kategorii (suma zajmowanych miejsc/ilość startów):
Szosa:
1. Rycho - 10,20
2. Martinez - 12,20
3. Tomek - 16,14
4. Junior -21,00
5. Juras - 21,50
6. Bodek - 26,86
Inne:
1. Józek - 3,00
Open:
1. Józek
2. Rycho
3. Martinez
4. Tomek
5. Junior
6. Juras
7. Bodek

Na specjalne życzenie wg punków na start (open maratonów):
1. Tomek - 923,5
2. Juras - 842,0
3. Józek - 801,9
4. Martinez - 783,5
5. Rycho - 727,9
6. Bodek -  661,5

I to by było na tyle coby nie rozmnażać statystyk.
Przyszły rok będzie trudniejszy. Przybędzie nam lat (no dobra, rok) a konkurencja regionalna pewnie się zaostrzy. Jestem jednak optymistą. Bo jak nie my to kto?! ;)
Więc krótki odpoczynek i do treningu!!!!!


czwartek, 11 października 2012

Górki na przyszły rok :)

Ponieważ sezon praktycznie zakończony (Okraj zaliczony) trzeba coś znaleźć na rok przyszły.  Proponuję w ramach nudy posezonowej składać propozycję na przyszłoroczne katowanie. Najlepiej z linkiem opracowanym w google (earth lub mapa) lub czymś powszechnie dostępnym. Dodatkowo opis. W ostateczności sam opis :(. Długości trasy w zakresie 70-100 km. Na początek ....

Młotek Martineza
Zagórze - w kierunku Lubachowa z objazdem jeziora Bystrzyckiego :] -  na Przełęcz Walimską przez Michałkową, Glinno :)) - z przełęczy do Walimia :() - przez Jedlinę do Dziećmorowic :] - skręt na Palczyk :)) i heja do Zagórza :(- dalej na Niedźwiedzice :)) - skręt w lewo i zaś Jedlina :] - Walim i  na przełęcz z drugiej strony :)) - do Zagórza przez Michałkową :( - w Zagórzu na Dziećmorowice przez Palczyk :) w dół do Dziećmorowic :( -  w prawo do Lubachowa :( - w prawo powrót do Zagórza :)]
Długość trasy - 95 km
Długość podjazdów, procenty i foto uzupełnimy na wiosnę.
Trasa w zasadzie już przejechana ale tylko fragmentami. Never jako kumulacja sado-maso ;).

Jeśli inicjatywa chwyci to stworzymy własny, regionalny katalog masochisty rowerowego.
Legenda:
:)  - podjazd
:)) - podjazd z atrakcją
:(  - zjazd
:() - zjazd atrakcją
:]  - prawie płasko, płasko lub mały zjazd
:)] - co to za podjazd






wtorek, 2 października 2012

tO nie ostatnia Niedziela

7-go zaś pierwsza niedziela. Tym razem skorzystamy z zaproszenia Darków Rolandowców. Organizują oni rajd szosowy dla uczczenia pamięci Marka Janiaka. Tempo integracyjne, trasa szlakiem treningowym Marka. Start o 11.oo spod Rolanda. Na zakończenie połączymy składkę członkowską z toastem ku pamięci. Zapraszamy wszystkich członków.