poniedziałek, 29 grudnia 2014

EB

Tym razem w towarzystwie classico mtbolo, który prowadził wycieczkę. Jazda głównie po wertepach i zamarzniętym buchtowisku. Na przyszłą niedzielę Chwalimierz i rundki na hopkach. Jest nas już trzech :).





Achtung!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

W czwartek o godzinie 11.00 wyjazd do Chwalimierza na Powitanie Nowego Roku. Zapraszają ... nie tylko skacowanych ... w imieniu 50upAT ... EskimoBrothers. Preferowane mtbeki i bobo na oponach terenowych. Obecność nieobowiązkowa ale mile widziana.

piątek, 26 grudnia 2014

EskimoBrothers

Powoli rośniemy w siłę. Dzisiaj było trochę błocka ale zamarzało na ramie więc obeszło się bez myjni. Po obstukaniu odpadło a seria z erkaemu na plecach po wyschnięciu też się wykruszyła. W niedzielę dalszy zaciąg do EB.

Z cyklu Nasi tam byli, a konkretnie Kurier:



Zasię z cyklu "nasi tam będą" niedzielna jazda o 11-tej. Oszczędzone już 4zet i jest dobre piwo. Jak tak dalej będzie na termometrze to uzbieram na flaszkę :).

niedziela, 21 grudnia 2014

NIEDZIELA EB

Mimo pięknej pogody EB nadal w niezmienionym składzie. Ale nie ma tego ... . Samotna jazda pozwoliła zmodyfikować trasę. Jako że był czas i ochota trasa się nieznacznie wydłużyła. I tak mamy teraz:

Kajaki - obok oczyszczalni do Szczepanowa (nie śmierdło) - lasem do Kobylnik - hyc przez drogę do wału - przy wale do mostu na Brzeg - hop na most i hyc do Miękini - w Miękini w prawo na czarny szlak i szlakiem do Zaboru - przez Zabór asfaltem - hyc w lewo na czerwony szlak rezerwatu Zabór Wielki - ze szlaku skok w prawo i lasem do Przydroża -  asfaltem Przedmoście - Święte - Szczepanów - gruntową do oczyszczalni (zmienił się wiatr i śmierdło, tfu!) - Kajaki

Niecałe 43 km taplania się w błocku, ubijania "czwórki" na kamlotach i walki z mocnym wiatrem na szosie. Niezły dwugodzinny ubaw po pachy! Trasa bez znaczących podjazdów ale z uwagi na błocko (jedna gleba:]) i mocny wiatr dała w cztery. Kto nie był ten stracił dużo a zaoszczędził jedynie 2zet na myjnię, której tym razem nie dało się uniknąć.






Nie wiem co mnie dzisiaj bardziej urzekło, mlaskające błocko czy wiatr próbujący mnie zatrzymać na asfalcie. Następna jazda EB w niedzielę. Jeśli nie będzie orkanu i mokrego asfaltu to na szosie, skąd nasz ród! I tak już do wiosny!

W związku ze zbliżającym się Świętami:


I trochę zdjęć do pooglądania.
HISTORIA POLSKIEGO KOLARSTWA w obiektywie Jana Rozmarynowskiego
i
świąteczny prezent od googla+. 
 Czyli jestem bardzo monotonny tematycznie ;)

czwartek, 18 grudnia 2014

KALENDARZ NA 2015

2015 nadchodzi. Czas ogłosić kalendarz imprez 50upAT. Z uwagi na zmianę terminu Leszna trochę nam się poprzekręcał ale damy radę chociaż rozszerzamy program o mistrzostwa górali na niewielkiej co prawda górce ale do pokonania przez każdego członka naszej grupy bez uszczerbku dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Oto co nas czeka w kolejności rozgrywania:

Górskie Mistrzostwa 50upAT
Termin -10.05
Trasa - Sobótka-Tąpadła-Sady-Sobótka
Start i meta - dziedziniec przed stadionem w Sobótce.
Forma zawodów - jazda na czas
Regulamin - start od najlepszego co 5 minut wg rankingu grupy ustalonego przez aktualnego DyrSporta Jurasa.
Nagrody - statua przechodnia i Marcini14 dla zwycięzcy.

Mistrzostwa 50upAT na kreskę
Termin - 22.08
Trasa i miejsce - zawody w Lesznie
Forma zawodów - jazda na kreskę ze startu wspólnego
Regulamin - bez zmian
Nagrody - statua przechodnia i Marcini14 dla zwycięzcy

Mistrzostwa 50upAT w jeździe na czas
Termin - 20 lub 27.09 (czyli w terminie mistrzostw świata)
Trasa - Ciechów-Zabłoto-Ciechów
Start i meta - spod szkoły w Ciechowie
Forma zawodów - jazda na czas
Regulamin - bez zmian
Nagrody - statua przechodnia i Marcini14 dla zwycięzcy

WaterPipe
Termin - 21.11
Trasa - rura na basenie średzkim
Forma zawodów - wyścig eliminacyjny
Regulamin - bez zmian
Nagrody - medal Mistrza i Marcini14 dla zwycięzcy

WKKW
Tym razem zadecyduje suma miejsc z czterech imprez.
Nagrody - medal Mistrza i mała nalewka 

Można więc spokojnie rozplanować sobie treningi i urlopy. Z uwagi na nieurodzaj nie będzie w przyszłym roku nagród za najgorsze i niezgorsze miejsce. Chyba, że znajdzie się nowy sponsor.

Jednocześnie ogłaszamy konkurs plastyczny na plakietki.

1. Górskie Mistrzostwa 50upAT
Dwustronny wielobok analogicznie do statuetek z "kreski" i TT. Preferowana kolorystyka to biel i czerwone grochy. Obowiązkowe logo grupy.
2. WaterPipe
Wklejka na medal mistrza. Preferowany melanż kolarstwa i wody.
Obowiązkowe logo grupy. 
3. WKKW
Wklejka na medal mistrza. Bez preferencji.
Obowiązkowe logo grupy. 








środa, 17 grudnia 2014

Święta

Święta, święta i ...
... po prezentach.
Tak, tak! Jest teraz czas aby zrobić temu małemu chłopcu, którego nie udało się zabić nam lubo naszej żonie, abo naszym nadziejom (ciekawe na co?!), zrobić prezent. Mikołaj nie był dla nas! Nasze urodziny też nie! Nasze imieniny też nie! Kto to widział, żeby dawać prezenty nie związane z rowerem?! Ja widzę to od lat! Czy mojemu rowrowi (czyli mnie) potrzebna jest perfuma na spocone ciało? Czy sweterek w paski nadaje się jako strój kolarza? Czy mnie walczącemu z  utrzymaniem 132% wagi startowej potrzebne są czekoladki? Nie! Nie! Nie! Starczy!!!  Sorry dla moich rówieśników! Wystarczy! Nadszedł czas zimowych wyprzedaży. Dlaczego mamy słuchać, że ta bluzeczka kosztowała tylko ... . Powiedzmy, że ...
ten łańcuch kosztował tylko ... a wart jest ... i można go złożyć na Sylwestra!

Te opony kosztowały tylko ... a warte są swojej ceny i są zimowe!!!

To dodają w promocji do opon i nazywa się przerzutka ... naprawdę!!!!!!!!!!!!!!!!!!

siodło kosztuje tyle co przerzutka czyli ... jest za darmo :) ...


Moje przednie koło jest starsze niż ja i ... (?)


Po co kupować tylko jedno koło skoro komplet jest tańszy ...

Te koła to trzeba gdzieś założyć żeby wygrać czasówkę z Jurasem.Wiesz ... z tym co mówi, że ...

No i po co wydawać tyle pieniędzy skoro można prawie za darmo kupić rower!!!
Nie biorę odpowiedzialności za skuteczność argumentacji ale, alle, ale zapraszam na niedzielę kandydatów do EB. Godzina 11-sta. Teren lub szosa. Do ustalenia w sobotę.
A nam ...

... wsio rawno :)!






niedziela, 14 grudnia 2014

Maratony szosowe

Dla miłośników maratonów szosowych dobra wiadomość. Jest już wstępny  terminarz zawodów więc powoli będzie można sobie coś zaplanować.

Jest tu też Leszno. Mam nadzieję, że poza cyklem SM według własnego regulaminu i zasad które są nam miłe. Niemiłe jest to, że przeskoczył na sierpień. Termin majowy był idealny. Jest jeszcze nadzieja, że wygryzie z maja Świnoujście dla którego lepszym terminem  jest pora letnia. Zawsze można było przedłużyć pobyt nad morzem o parę dni. A tak kąpiel majowa w morzu tylko dla EskimoBrothers którzy nadal w niezmiennym składzie. Wciąż przeważają rdzenni mieszkańcy rejonów podbiegunowych. Dzisiaj jazda EB z uwagi na trening Deszczowców i  BraciBłotnych nie odbyła się. Nic to! Do wiosny jest jeszcze wiele niedziel!!!
Wchodzi mi Zieleniec i to dwa tygodnie po ćwiartce w tri i tyleż przed biegową połówką w Szklarskiej. Idealnie! Może tym razem zaliczę mega bez skurczy. Niestety chyba wypadnie mi Leszno :(.
Potwierdzenie z dnia dzisiejszego:
"Kolejne ustalenia to oczywiście Kalendarz imprez w 2015 roku. Oczywiście ze względów organizacyjnych mogą zdarzyć się korekty, ale na ostatnim spotkaniu ustaliliśmy następujące terminy:
  • 25 kwietnia – Trzebnica
  • 9 maja – Gryfice
  • 23 maja – Radków
  • 30 maja – Świnoujście
  • 7 czerwca – Łask
  • 20 czerwca – Choszczno
  • 27 czerwca – Gorzów
  • 4 lipca – Świdwin
  • 25 lipca – Zieleniec
  • 22 sierpnia – Leszno, Nietążkowo
  • 5 września – Karpacz
  • 12 września – Rewal
  • 19 września – Łask, zakończenie"
Dodatkowo zaś losowo do startu bez uwzględniania rankingu i możliwości. Jak dla mnie to koniec startów w tym cyklu.  Oczywiście poza KR, KK (mam nadzieję Andrzej S. jak zwykle nie zmięknie)  oraz TdL (Grzesiu B. nie pęknie) gdzie zachowują autonomię. To już będzie początek końca tego cyklu. Nie tylko dla mnie. Miło było ale się skończyło. Dla mnie na pewno.
Czy będą "szóstki" w Trzebnicy okaże się po NR. Jest nadzieja.

środa, 10 grudnia 2014

Niedziela

EskimoBrothers 

i
Sekcja SadoMaso
 
zapraszają 
na  

Niedzielne Mrożenie Nabiału

Już 14-go o 11-tej spode Rolando ruszy grupa śmiałków na trasę terenową. Wymagane rowery mtb lub trekingi z odpowiednim ogumieniem oraz 2zet na myjnię. W programie niedzielnej jazdy:
- mrożenie nabiału
- drętwienie wszelakich paluszków
- ekstremalne ugniatanie krocza w czasie jazdy po zmrożonym kartoflisku
- szronienie pleców lub  tytłanie w błocku w przypadku wysokich (+5) temperatur
Trasa:
Rolando > Kajaki > Szczepanów >lasem do Kobylnik > skok przez drogę > lasem do wału > wzdłuż wału do mostu na Brzeg > hop na most i powrót szosą do Kobylnik > lasem do Szczepanowa > Kajki > myjnia

Czas przejazdu w tempie pozwalającym na zamarzanie potu na plecach (~2 godziny).

Obrazki z trasy


Jeśli chcesz być jednym z siedmiu EskimoBrothers bądź gotowy w niedziele po kościele. Zostało już tylko sześć wolnych miejsc!!!

poniedziałek, 1 grudnia 2014

INTEGRA

7-go, w niedziele po kościele, ostatnia w tym roku Integra. Tym razem tylko dla:

Start o godzinie 11-tej spod Ronaldo. Trasa do ustalenia między twardzielami na miejscu.
Niestety beze mnie gdyż ruszam robić za:

Wesołej szronowej zabawy!

wtorek, 25 listopada 2014

Foto Kurier i TT Trzebnica

Niektóre powiedzą, że to za wcześnie ale nie wierzta im. Chciałbym poruszyć temat czasówki w Trzebnicy. Uważam, że czas jest odpowiedni. Na spokojnie możemy rozważyć czy i w jakiej formie (oczywiście w najwyższej) wystartujemy na szóstkach. Jest nadzieja, że czasówka szóstek będzie w przyszłym roku. Zakładam, że będzie!
Dla przypomnienia przytaczam tegoroczny regulamin:


  • 5 lub 6 zawodników w drużynie
  • do mety musi dojechać minimum 5 zawodników
  • maksymalnie 30 drużyn
  • na mecie liczyć się będzie średni czas całej drużyny
  • 2 kategorie wiekowe tj.
    I - małolaty (średnia wieku drużyny do 50 lat włącznie)
    II - wcześniej urodzeni (średnia wieku drużyny powyżej 50 lat)
  • nie będzie podziału na rodzaj roweru
  • nie będzie podziału na płeć
  • Uczestnicy 6-tek kolarskich nie biorą udziału w klasyfikacji punktowej PP (jadą na zasadach "towarzystkich")
  • Uczestnicy nie korzystają z samochodów technicznych
  • dopuszcza się korzystanie z kierownicy typu "lemondka"
  • nagrody w 6-tkach kolarskich :
  • puchary dla każdego zawodnika z drużyny za zajęcie I,II i III miejsca w kategorii Małolaty i wcześniej urodzeni
  • pozostałe ustalenia jak w regulaminie PP

  • Jest nas już trochę chłopa w tym duża grupa traktująca tą zabawę dość poważnie więc możemy wystawić nawet dwa składy piątkowe. Trzy raczej nie chociaż miło by było!
    Kogo możemy brać pod uwagę? Według mnie poniżej wymienieni, wg metryk ;), powinni zgłosić akces:
    1. Szymek
    2. Martinez
    3. Juras
    4. Krzysiek
    5. Valdii
    6. Junior
    7. Paweł
    8. Tomek
    9. Robert
    10. Kurier
    Oczywiście może dojdą do startu jeszcze nowi, lekko ambitni członkowie. Tego wykluczyć nie można. Na dziś dwie drużyny możemy wystawić. Pozostaje kwestia złożenia składów.
    Mamy tu dwa warianty.
    Pierwszy wariant to: dobrzy i jeszcze lepsi. Dwie piątki wg stanu wytrenowania. Na trzy tygodnie przed startem trzeba by zrobić kwalifikacje. Trasa naszej czasówki jest idealna do takiej próby gdyż ze względu na profil i długość odpowiada wydolności wymaganej do TT w Trzebnicy.
    Drugi wariant to: małolaty i wcześniej urodzeni. Dwie piątki wg kryterium wiekowego czyli praktycznie pierwsza piątka z listy jako stare repy, druga jako szczawie. Oczywiście możliwe drobne korekty byle zachować 50up.
    Osobiście jestem za pierwszym wariantem gdyż nic tak nie podnosi poziomu jak rywalizacja. Sam wolałbym być w 50upAT 1. Niektórzy z nas marzą o Amber a to byłoby niezłe przetarcie i stworzenie podwalin pod start w tej kultowej już imprezie. Mamy trochę czasu na wybór wariantu. Trenujmy póki pogoda pozwala. Dzisiaj było super. Co prawda zabrakło 2st do mojego kryterium ale spojrzałem na termometr od dołu i wyszło mi nawet 12. Od lutego, jeśli pogoda pozwoli, trzeba będzie niedzielne treningi poświęcić na szlifowanie jazdy jako drużyna czasowa. Wbrew pozorom to nie takie proste co pokazał nasz tegoroczny start. Włączać myślenie i ambicje. Start w pierwszej drużynie to je ono!
    Na deser parę tegorocznych fotek od Maćka.







    I jeszcze coś w stylu Słodowego i pomysłowego Dobromira. Trochę drygu w rękach i parę tysięcy zostaje w kieszeni :).
    Trzeba będzie w zimie spróbować na jakimś starym kole zrobić.

    I jeszcze coś z nowinek technicznych. Pedały z ruchem bocznym dołączające  do typowego pedałowania ruch skatowy. Podobno dorzuca dodatkowe mięśnie do pracy a co za tym idzie wzrost mocy rzędu 7% i oszczędza zdrowie. Pieniędzy nie bo orientacyjna cena to 340$ stalowe i 550$ tytanowe. Na 40 km TT ma dawać 135 sekund. Oj przydałyby mi się na nasz TT. Dokopałbym Jurasowi prawie minutę ;).


    poniedziałek, 24 listopada 2014

    WALKA Z TALERZAMI C.D.

    Można rzec, że rozpoznanie wroga, mimo wielu trudności, zostało przeprowadzono. Najsamprzód zrzuciliśmy na wrogie tereny mały oddział specjalny pod dowództwem Prezes Seniora. Nastąpiło to w dniu rury, na pierwszym plenum. Niestety zaangażowanie w walkę naszych komandosów było zbyt duże i skończyło się przejściem części oddziału na ciemną stronę mocy. Wobec powyższego  naczelne dowództwo postanowiło wysłać na rozpoznanie dwuosobowe komando. Było lepiej ale i tak zakończyło się nadspożyciem. Decyzja o przekroczeniu limitu zapadła w ciągu tradycyjnej sekundy co jest charakterystyczne dla tej dwójki bez sternika. Cóż było czynić?! Na rekonesans wysłano miejscowego 007 znanego ze swej średnio silnej słabej woli. Przed przystąpieniem do rozpoznania walką 007, niczem Wołodyjowski przed obroną Kamieńca, złożył uroczyste przyrzeczenie na złoty łańcuch i czarną lemondkę Lali, że będzie przestrzegał zasad rozpoznania i nie zhańbi się nadmiernym nadspożyciem. Faktem jest, że nie dotrzymał w pełni przyrzeczenia ale kto jest bez winy niech pierwszy rzuci puszką. Raczej podrzuci i to pełną.
    I tak rozpoczęła się misja rozpoznania walką. Zasady były trudne ale proste:
    1. Zachować dotychczasowy system odżywiania i treningu.
    2. Nie wchodzić w nadmierne nadspożycie.
    3. Zwiększać dawki treningowe o odpowiedni czas określony podczas badań teoretycznych.
    4. Dodatkowy trening spalania nadspożycia prowadzony jako przedłużenie treningu lub trening dodatkowy.
    5. Spalanie na 4 poziomie KOW. To średni poziom wysiłku. Mówienie zaczyna sprawiać trudność a śpiewanie wychodzi niczym w "Jak oni śpiewajo". Oddech w miarę swobodny.
    6. Trening po 2 godzinach  od nadspożycia lub na drugi dzień przy procentowym charakterze rozpoznania.
    Efekt rozpoznania walką jest niemal zgodny z przewidywaniami. 007 przybył na wadze jedynie 0,5 kg co mieści się w granicach błędu. Największy problem stanowiło rozpoznanie słodyczy i %. W pierwszym przypadku to brak łaknienia a w drugim nadmierne co objawiło się chęcią testowania coraz większej ilości trunków. Postawa naszego komandosa (pseudo Stonoga) zasługuje jednak na pochwałę. Szybko się zdyscyplinował i walczył dalej zgodnie z założonym planem. Jeśli w przyszłości zostanie ustanowiony order za zasługi dla obronności 50upAT to proponuję jako pierwszemu przyznać go 007. Ze srebrnym krzyżem I klasy.
    Oczywiście nie należy żywcem przenosić wskaźników spalania przenosić na własny organizm. O spalaniu decyduje metabolizm. A to sprawa indywidualna. Tak więc traktujmy wyniki rozpoznania jako wskaźniki wyjściowe i ruszajmy w krainę nadspożycia. Oczywiście w celach obronnych. Bo jak walczyć z wrogiem bez rozpoznania walką?!
     
    Gute appetite, meine kameraden!

    czwartek, 20 listopada 2014

    WALKA Z TALERZAMI

    Nadszedł czas walki o utrzymanie wagi.
    Nie jest to walka z wiatrakami, która jest skazana na klęskę, jest to walka z talerzami a tę można wygrać. Jak to zrobić?!
    Jak w każdej batalii najważniejszej jest rozpoznanie.
    Szeregowy, jakie jest najważniejsze rozpoznanie?!
    Rozpoznanie walką!!!
    Na czym polega?
    Jest to sposób przeprowadzenia rozpoznania taktycznego przez wydzielone siły i środki


    na formacje nieprzyjaciela
    znajdującego się w bezpośredniej styczności z wojskami własnymi, co ma na celu zdobycie najbardziej wiarygodnych informacji.
    Rozpoznanie walką

    prowadzi się w czasie przygotowywania działań lub w trakcie ich trwania, gdy zdobycie pożądanych informacji innymi sposobami jest niemożliwe.
    No bo kto jest w stanie to przeczytać ze zrozumieniem?!
    Po wykonanym zadaniu, siły prowadzące rozpoznanie walką mogą blokować przeciwnika (nie zamykać lodówki!) lub atakować dalej (aż do opróżnienia lodówki)

    lubo wycofać się na z góry upatrzone pozycje.

    Co najważniejsze ... można prowadzić rozpoznanie walką samodzielnie. Nie trzeba czekać na rozkaz wyższych przełożonych.
    Trochę inicjatywy panowie! Nie czekajcie na rozkazy zarządu. Ruszajcie na rozpoznanie walką. Potem ... kto ma odwagę stanie na wagę!