poniedziałek, 30 czerwca 2014

PODSUMOWANIE CZERWCA

Czerwiec się skończył. Trochę się działo.
Wystartowaliśmy w paru imprezach z różnym powodzeniem. Jest lepiej mimo, albo raczej dlatego że pudłujemy :).
W ostatnią niedzielę nasi, w ilości zbyt małej, wystartowali w Sobótce.
Roberto 36 na maxi, Szymek 14 na mini. Ostatnio tylko ci dwaj dzielni 50uperzy udzielają się na zawodach. Z miejscowych dał czadu Maciek. Kurier wyciął drugie miejsce w open i pierwsze w swojej kategorii wiekowej. No, no!

PODSUMOWANIE
Zawody
50up - 2
Pudło - 2
Dycha - 5
SPL
Tempo spadło tragicznie z uwagi na tryb startowy. W lipcu się poprawim.
Do równika jeszcze 25.406. Nadal tylko jedna pompa pływakowa.
Sekcja sado-maso
Przerwa startowo-wakacyjna. Trwa planowanie. Zbieramy propozycje. Krąży plotka o Śnieżce od Pecu.
Sekcja turystyczna
Podobno szef turystów rusza w trasę na swoim wielbłądzie.

czwartek, 26 czerwca 2014

RADKÓW - rewanż

W oczekiwaniu na relacje Bodo z Łasku i Niechorza (Niehyżo muuu, no i bez Łasku)  coś z pogranicza ...
polsko-czeskiego i nie tylko ...
Radków ....
Rzekłem, że tu nie przyjadę ...
Przyjechałem ...
Rad nie rad! Co mi tam! Raz Radków mnie, raz ja Radków. Tym razem w triathlonie. Zawszeć to jest trochę rowra. Nie było lekko. Bieganie po dwóch podjazdach pod Karłów jest dla nóg cokolwiek zabawne. No i ta hopka przed nawrotem w biegu. To było gorsze niż Rędzia. Jednak dalim radkę! Czas gorszy od oczekiwanego ale za to miejsce lepsze! Bywa i tak. Postraszylim konkurencję i zostalim bez konkurencji. Jest podium ale nie ma 50up. Jedno cieszy, drugie smuci. Zostawienie za sobą przeszło siedemdziesięciu zawodników cieszy! 3/4 średnio smuci!

  Z ostatniej chwili
Na Grodowieckim Pielgrzymie:
Robert 19-ty na dwóch rundach, Szymek 8-my na jednej.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

ŁASK

Podobno było ...
... i nawet ...
... oraz ...
... może ...
...kiedyś ...
... doczekamy się relacji Bodo (nie mylić z bobo) lub Tomka. W każdym bądź razie nasze tam były i mamy se nawzajem pluć na brody, że nie pojechalim.
I rzekł Bodo: "w przyszłym roku tam jedziesz!!!" :)
Jako rzekł tako bedzie!
Póki co tylko suche dane:
169. Tomek - 20 kat.
219. Bodo - 10




a może by tak bryknąć na GRODOWIECKI PIELGRZYM. Nasz rejon, opłata rozsądna, przy prawie zamkniętym ruchu. Mhm ... warto się zastanowić!
W odpowiedzi na  zarzuty, że nie pojadę a zachęcam do czynów niecnych, informuję, że bardzo żałuję swojej postawy :). Nie pojedem bo nie mogem! Ale to jest akurat coś dla ... i .... i ... itd!
Tak jest! Oni mają tu duże szanse na pudło!!! Na jednej rundzie zakładam 90%, na dwie 49,99%:)))))). Ja nie dam rady ale wy chopaki ...!!! Stawiam na strażnika z texasu i cyrenejczyka (dostał hakoopony;)). Jak nie Wy, to kto!?
LAST POSTBOX
Wyjąłem i chyba przeczytam do poniedziałku MR. Kto pierwszy przyjdzie z małą pepsi ten lepszy! Cola ... wykluczona! 
MR u Byrki!
 

sobota, 7 czerwca 2014

KOŹMIN 2014

Nasz debiut na KMR wypadł całkiem, całkiem. Jak zwykle nie ominął nas pech. Klątwa przeszła  z Martineza na Szymka (kicha) i Bodo (zmyłka i skrót typu martinez). A powtarzalim na odprawach coby opony nie miały więcej lat niż najstarsze absolwentki gimnazjum. Skracanie trasy o przeszło 10 km też nie ma sensu gdyż nikt nie uwierzy w przekraczanie prędkości dźwięku przez naszych zacnych kolarzy. Próba z Radkowa wybitnie tego dowiodła. Jazda pod prąd w wykonaniu Jurasa to też nie jest to czego oczekujemy od naszych. Owszem wygląda to swawolnie gdy ktoś kto zostawił Prezesa Założyciela na łaskę zielonych śmigieł, skąd inąd sympatycznych, naraz jedzie abarot bo zobaczył absolwentkę podstawówy o wydatnych kształtach. Myśmy w aucie tylko żartowały! Tak naprawdę rajcują nas licealistki! I to tylko te co kiblują wielokrotnie!
Starość to jednak radość!!! I tu sprawił się don Ricardo. Zaliczył pierwsze w tym sezonie pudło dla naszych! Taaaaak! Ricardo się upudlił! Niewiele brakowało też Martinezowi. Ten sam czas co trzeci (miał cwaniak grubszą oponę) i  tylko sekunda do drugiego miejsca. KMR to jest smak prawdziwego kolarstwa amatorskiego! Żadne losowe grupy! Zero kombinacji! Startują najpierw super seniorzy, po nich aspiranci do domów starców i next dziatwa wszelkiego wieku. No i ten start w samo południe!!! Czyli można! Każda grupa wiekowa rywalizuje w własnym gronie. Żadnego bobo! Bo szosa jest jedna i mtb jest jedno! Tzw. "inni" to jedynie miłośnicy gimnazjalistek i facetów w muszce. W kolarstwie jest szosa i jest tzw. mtb. Jedyna pośrednia dziedzina to przełaj. I tak trzymać! Nie ma w scandii i innych imprezach mtb kategorii "rower szosowy"! Dlaczego?! Każdy zna odpowiedź. To była by głupota. I to by było na tyle w kwestii kopania się z koniem.
Wracając do KMR. Dla mnie prawie super. Drogi znośne, organizacja i atmosfera super. Ale ...
Trasa jako dzika ósemka wprowadza trochę zamieszania na dwóch pętlach. Nie powiem o porządkowym, który widząc kolarzy jadących w dwu kierunkach krzyczał na przemian "wy jedziecie pod prąd, nie ... to wy jedziecie pod prąd!". Nie dotyczyło to rozpalonego Jurasa.
Gościu w czarnym uniformie machający rękami i wychodzący na środek szosy  na prostej finiszowej gdy idzie ława to też brak przeszkolenia porządkowych. Sam finisz, przy układzie "kreska", na bruku, przy skręcie o 90 st. dość ryzykowny gdyż nie wszyscy mają w sobie zdrowy rozsądek.
Ocena jako całości jednak pozytywna. Podobało mnie siem! Chocia bez pudła! Jeśli nie najlepsza to na pewno jedna z lepszych amatorskich imprez szosowych w pierwszej połowie sezonu. Super klimat. Bez zadęcia! A puchardy! No kurna, można ze dwie flasze wlać! Mam nadzieję, że nie przeciekają! Co prawda nie mam pucharuu ale mam za to flasze za najgorsze miejsce :)! No dobra! Dwie!
W przeciwieństwie do innych imprez rzeknę : "na pewno tu przyjadę w przyszłym roku".
To je ono mimo zapętlonej ósemki!

Polska biało-czerwoni na mecie:
Długie:
28. Martinez - 4 kat. 50up
37. Tomek - 12
39. Juras - 9
42. Szymek - 10
Krótkie:
1. Bodo - dsq, dsf ... do d... 
42. Ricardo - 2  50up

Ocena imprezy:
1. Organizacja i atmosfera imprezy –  OK
2. Oznakowanie i zabezpieczenie trasy – ?
3. Stan dróg – ujdzie
4. Korytko – ok, uzupełnione o darmowe kiełbaski u strażaka Sama :)
5. Gadżety - tylko medal ... ale za to jaki! No i puchardy!

FOTO
Czekamy na grupę naszych łasaków i łowimy w sieci :).










piątek, 6 czerwca 2014

PODSUMOWANIE MAJA

Maj się skończył. Trochę się działo.
Rozstrzygnęliśmy pierwszy etap WKKW. Mistrzem, zgodnie z notowaniami macherów, został Roberto.
Wystartowaliśmy w dwu imprezach z różnym powodzeniem. Lepiej wypadło Leszno gdzie było parę 50upów. Radków po prostu trzeba przyjąć z pokorą i dalej nabijać kilometry na treningach. Czerwiec zapowiada się spokojnie. Najbliższy start już w sobotę w Koźminie. Potem paru rusza na Łask i na koniec miesiąca Sobótka na rundach MP.
PODSUMOWANIE
Zawody
6x50up
Pudło - 0
Dycha - 0
SPL
Spadło tempo z uwagi na awarię tłoków.
Do równika jeszcze 25.606. Nadal tylko jedna pompa pływakowa.
Sekcja sado-maso
Przerwa techniczna. Trwa planowanie. Zbieramy propozycje.
Sekcja turystyczna
Nic nie słychać.