sobota, 25 października 2014

Rrrurrra

To już za dwa tygodnie. Ósmy dzień listopada, godzina ósma!
Wiem, że plecy obtarte od częstych zjazdów ale warto się jeszcze troszkę poszlifować. Tytuł Mistrza w jeździe torowej bez trzymanki jest tego wart.
Pamiętajcie, że sama waga to nic! Sama technika też nic! Sama chęć szczera toże! Po ostatnich treningach dołożyłbym też siłę ramion. Musi być wszystko! Tylko połączenie tych elementów z odpowiednim wyważeniem akcentów zapewni  jeden z cenniejszych tytułów w Waszej karierze sportowej.
Powtarzamy regulaminę coby nie było!

Mistrz jest jeden - ten co ostatni, ale nie najgorszy, na rurze.
i  
Rura jest jedna - na średzkim basenie
i
Wyścig jest australijski - torowiec z ostatnim czasem w danej kolejce odpada z rywalizacji
i
Zjazd jest legalny - w pozycji regulaminowej rury średzkiej
i
Wspomaganie jest wskazane - jedynie farmakologiczne

Pamiętajmy też, że to ostatni etap WKKW!
Zeszłoroczny rekord - 7,65 - jak najbardziej do pobicia w tym roku.
Zeszłoroczny Mistrz - Byrka - jak najbardziej do zrzucenia ze szczytu rury.

Ogłoszenia parafialne
Trzon sekcji sado-maso prosi o zgłaszanie propozycji tras na wiosenny trening niszczący ciało i wiarę we własne siły. Długość trasy 90-150 km. Wybór trasy w drodze tajnego głosowania uczestników zeszłorocznego zgrupowania na Rędzi. Oni na pewno pojadą więc decydują!
Propozycje trasy prosimy składać z googla mapy lub innej dostępnej do publikacji i odczytania formie.
 

Dzięki nowemu sponsorowi zestaw nagród na zamknięcie sezonu został skompletowany o statuetkę wysokoprocentową za WKKW.

poniedziałek, 20 października 2014

RRRR

Nie brrr, bo było ciepło, tylko RRRR, bo Rajd Rowerowy Rycerzy Rolanda odbył się. Organizacyjnie bez zarzutu. Nawet pogoda sprzyjała. Trasa w pełni zabezpieczona, oprawa dobra a poczęstunek po zawodach jeszcze lepszy. Żadnych opłat startowych. Nic tylko brać udział. I tak zrobili nasi. Byliśmy chyba najliczniejszą grupą. Mieliśmy też swojego człowieka na szczycie podium. SkyKurier wygrał swoją kategorię w 2R. Wystartowało 44 zawodników na dwóch rundach i 23 na jednej. Nie wszyscy zostali  sklasyfikowani gdyż część dwurundowców rezygnowała po pierwszej rundzie. Tak też zrobiło dwu naszych. Bywa i tak w sporcie nie tylko amatorskim. Wyniki naszych:
2R
13. SkyKurier - 1 kat., 50up
30. Junior - 12
32. Tomek - 5
34. Juras - 8
38. Martinez - 10
Valdi - DNF
Paweł - DNF
1R
7. Krzysiek - 2, 50up
8. Szymek - 1, 50up
9. Andrzej - 3, 50up
10. Byrka - 1, 50up
13. Gabryś - 3, 50up
14. Bodek - 2

Jak widać zrobiliśmy tłum w peletoniku. Przynajmniej na starcie. Dobre i to! Wszyscy przeżyli a poniektórzy nawet przeżywali :).




  Tylko nasi potrafią się oprzeć urokom Małgorzaty!

I tylko nasi tak całują!

  Zagadka. Kto potrafi się tak kryć? 



 Trzeba będzie chopa odziać!


 Wystarczyła chwila nieuwagi organizatora.

Obrady radykalnej frakcji zarządu trwały stanowczo zbyt długo i nie doprowadziły do uzgodnienia stanowiska w żadnym temacie. Jednak nie był to czas stracony. Stanowisko lepszych połówek w tym względzie jest zgoła odmienne :).

PS.
Prawie wszystkie tero uważajo, że powinniśmy były pojechać w grupie. Nie powiem, że nie mówiłem o tym z okazji mistrzostwa Kwiato, kolarstwo to  sport drużynowy. Ale czy ony naprawdę to rozumiejo, czytajo i słuchajo?! Czy tylko zawsze after gadajo?! Oczywiście nie dotyczy to wyraźnie wybijających się ponad tłum :). Roberto, SkyKurier i ambitniaki niecha jadą bez nas ale my jadąc co 1 km pojedyńczo tracimy 5 do 20% mocy. Czy albowiem Yodę uruchomić znowu zaś mam?! I jakby my piknie wyglądały gdyby my cały RRRR przejechały jako średzkie lampre!

PS do PS
Szukam ludzi którzy pomogą mi wygrać Koźmin 2015. W zamian robię na innych wyścigach do końca maja.  Do 40 km mogę ciągnąć w granicach 35kmph. Nie dyskutuję ze zleceniodawcą, jestem bezwzględnie posłuszny i tego oczekuję w zamian.


czwartek, 9 października 2014

Średzkie Giro

Jakby kto już powiesił rower na haku to sorrrry! Odwijać z plandeki, ściągać z haka i smarować łańcuch. Lizanie ran i przybieranie wagi pod waterpipe odłożyć trzeba o półtora tygodnia.
Brygada RR jak co roku organizuje maraton rowerowy. Trasa podobno ta sama i zasady chyba też. Po szczegóły odsyłamy do organizatorów. Wiem, że formy już nie ma bo i nie powinno być ale udział należy wziąć. Tak więc 50upery do roboty! Jest jeszcze tydzień aby wejść na poziom "minimum przyzwoitości" coby nas dziadek z chrustem nie mijał. Wyciągać z szaf stroje klubowe i na 19-go stawiać się jak jeden mąż pod Rolandem o godzinie 11.00. I nie chrzanić, że coś boli, że nie mam formy, że kobita nie pozwala ... i tym podobne pierdoły. Nikt (oprócz Zarządu) nie wymaga wyniku ;)! Jeśli się komu co uda to super, jeśli nie to spoko. Prezes nie będzie wyciągał w tej razie konsekwencji a może i gąsiorek wyciągnie. Tu liczy się udział! Kto ma 50-tkę na koszulce, że nie powiem o wieku, ten stawia się na starcie w mundurku! Oczywiście Juras proszony jest o stawienie się najpóźniej o 10.45 :).
Ściągam rower z haka, zakładam koła i ruszam zaraz na rekonesans.
 ...
Asfalt w miarę dobry. W Jastrzębcach drogowcy zmiatają grys na pobocze. Zeszłoroczne motywatory na asfalcie widoczne :).  Trasa szybka. Do Rzeczycy wiatr w plecy. Potem z prawej flanki przechodzący w czołowy. Dwie pętle to około 45 km. Mastersi i exprofi powinni zmieścić się w godzinie. Amatorszcziki poniżej 1:20 a turyści w 2:00.
...
Wiadomość z pierwszej ręki, od organizatora. Formuła zmieniona. Dwie rundy bez premii za to z elektronicznym pomiarem czasu.  Łoł! Będzie ściganie!
...
Wiatr osłabł i zmienił trochę kierunek. Można wyciągnąć więcej :). Byle nie przepalić! Robimy dzień przerwy więc hopsa na rurę.
...
Mocny wiatr ale jazda w kwartecie. Nogi powoli przechodzą na kolarską stronę mocy. Powoli bo d... wymięka na końcówce pierwszej pętli. Wraca na drugiej dzięki zmniejszeniu tempa przez młodzianków. Nie jest źle! Jest jeszcze tydzień na pełną przestawkę. Z plotek wynika, że U50 wystartują na trzy pętle a stare, dobre 50UP na dwie. Dotyczy to kategorii wiekowych. Jak to się odbędzie nie wiadomo nam. Na razie organizatorzy robią z wyścigu jajko niespodziankę. W naszych szeregach zadebiutuje Maciek SkyKurier. I to jest dobra wiadomość. Moc jest z nami ;).
...
Wiatr podobny do wczorajszego. Od Rzeczycy wmordeczny. Kto tu puści koło ten już może walczyć tylko ze sobą. Dziś jazda solo ale średnia zbliżona do wczorajszego kwartetu. Chyba się licznik popsował ;). Może jednak to forma rośnie? Nogi już nie myślą, że to bieganie. I to dobry znak!
...
Deszczowo. Czas na relaks. Rura czeka. Trzeba popracować nad techniką zjazdową ;).
Znalazłem zapisy na stronie pomiaryczasu.pl. Pewnie dla zamiejscowych bo tubylcy zgodnie z informacją z plakatu. Regulaminu ni ma. 4xR to nadal zagadkowa niedziela.
...
Zaś kropi. Trzeba było z rana jechać  a potem pracować! Nic to! Noga będzie świeższa.
Wg info Prezesa Seniora to 4xR na dwóch rundach jako wyścig i na jednej jako turystyka rowerowa. Senior nie wystartuje gdyż słabuje. Obrona honoru w kategorii super senior spada na Bodka.
 Rurflaszki na 8-go już gotowe. Złota za mistrzostwo, zielona za rekord.
...
Zaś pada. Noga będzie prześwieżasta po dzisiejszym bieganiu. Wyścig ma być na dwóch rundach w formule jak Leszno (info od organizatora).  Oby w niedzielę nie padało bo na zakrętach z piaskiem rowry będą się kładły pokotem. Start jednak na White Horsie i w charakterze towarzyskiem. Lalka w trakcie przeobrażania w rower ukierunkowany na TT. Doszły nowe spoilery, kierownica rajdowa i fotel kubełkowy :). Niech se poczywa do kwietnia. Ać WH pobruszy ;).
...
Wreszcie nie pada. Wiatr od razu wmordeczny. Od Chomiąży zboczeniec, od Rzeczycy poplecznik przechodzący w zboczeńca. Na pierwszej rundzie całkiem dobrze. W połowie drugiej dołącza Juras i ... idzie ogień. Maestro daje długie, mocne zmiany. Nikt nie chce spuścić z tonu. W skroniach trzeszczy, stawy skrzypią, tętno tętni na czerwonym zakresie... bo i co ma robić gdy stare chłopy zabawiają się jak dzieci! Przejeżdżamy w milczeniu, z zaciśniętymi zębami, jeszcze jedną rundę. Na przejeździe w Szczepanowie dzieli nas jak zwykle sekunda. Odpuszczamy na ścieżce rowerowej. Mocny wiatr zrobił swoje. Nie przekraczamy średniej 35 kmph.
...
W noc padało, w południe nie. Dziś wiatr bez zasadniczej zmiany kierunku ale siła znacznie spadła. W lesie za Brodnem mokro ale do jutra wyschnie. W okolicy Rzeczycy małorolny naniósł gleby na asfalt ale do jutra się rozplaska. Zgadnijcie kto!
A może by tak zapisać się na rodzinny i przebiec ... albo na dwa kółka i jedno przejechać z rodzinami a drugie przebiec? RR pewnie by się nie obrazili. Ranek mądrzejszy od południa. Decyzja zapadnie jutro.
Na pierwszej rundzie nie ma co szaleć. Obstalowane z PKP, że puszczą o 12.30 Orient Expres a potem TransSyberię :).
50upery! Dzisiaj nie ćpać, nie trinkować i spać dziś samotnie z rączętami na kołderce jako i ja uczynię. Uwaga na Sebę między Chomiążą a Rzeczycą, moc wielką uzyskuje młody ten tam, gdyż czytać umie on!
I słuchajta nowego Prezesa Honorowego!

środa, 8 października 2014

Ostatnia odsłona

Ostatnia odsłona tegorocznych zmagań wewnętrznych nieodwołalnie 8-go listopada o godzinie 8.00. Czas rozpocząć poważne treningi. Tytułu mistrzowskiego broni Byrka ("Mistrz jest jeden").
Dla przypomnienia zasady:
1. Jeśli ilość uczestników przekroczy 10 odbędzie się sesja kwalifikacyjna dla wyłonienia finałowej ósemki.
2. Konkurencja indywidualna czyli jedynka bez sternika.
3. Wyścig australijski czyli po każdym zjeździe odpada torowiec z najgorszym czasem.
4. Zawody open bez ograniczeń wagowych, wiekowych itp.
5. Pozycje zjazdowe zgodnie z regulaminem toru czyli ryjkiem do przodu zakazane.
6. Nagroda specjalna za pobicie ubiegłorocznego rekordu mistrzostw 7:65.

Pozostał miesiąc na podniesienie wagi i trening specjalistyczny.
Waga, technika i chęć szczera zrobią z Ciebie waterpipera.

poniedziałek, 6 października 2014

Koniec sezonu ... zbieraczy złomu

Ostatnie starty połączone ze zbiórką złomu i materiałów wtórnych mamy już za sobą. Przynajmniej ja. W tym roku udój średni ale bywało już lżej na wadze. I tak za rok 2014 mamy:

 1. Niecałe kilo złomu


2. Trochę ponad pół kilo nieżelaznych materiałów wtórnych


W związku ze zmianą profilu sportowego plon tegoroczny jest bardziej urozmaicony. Zebrało się to z pięciu startów kolarskich, trzech ćwiartek w triathlonie i trzech półmaratonów.

Mamy więc 1384 g na składnicę w czym duża zasługa szamotu z Sobótki okupionego wybiciem małego palca, pokiereszowaniem kciuka, obtłuczeniem biodra, stłuczeniem kolana ...
Żeby kózka ze Ślęży nie zeskakiwała toby ...

Zwłaszcza jeśli nie jest kózką. 

Ale warto było. Waga szamotu jest niebagatelna.

Plan na przyszły sezon to przekroczenie 1500 g. Zgodnie z zasadami treningu mentalnego plan ambitny ale i osiągalny.