sobota, 28 lutego 2015

Podsumowanie lutego

Minął drugi miesiąc tego roku. Pogoda sprzyjała treningom. EB zeszli do podziemia. Szosa zaczyna rządzić! Po pięknie przepracowanym styczniu połowa lutego też bez zarzutu a potem trach!!!
Salto w pozycji odwróconej i lądowanie na lewym boku skończyło się paskudnie dla żeber. Nie poprawił tego nawet lekko zaznaczony telemark. Boli, ciężko oddychać, bezsenne noce. Kto oberwał kiedyś porządnie po żeberkach ten wie o czym mówię. Prześwietlenie na domowym roentgenie ...
 
... nie wykazało złamań. Dobre i to!
Gdy krwiaki powoli zaczynały się wchłaniać przyplątała się jeszcze grypa. Fakt, że to już nie była żadna przeszkoda w treningach gdyż żeberka, mniam,  i tak potrzymają mnie jeszcze na uwięzi przez pierwszy tydzień marca. Trzeba będzie ... najpierw - powoli - jak żółw – ociężale ... nie szarpać lecz ciągnąć z mozołem ... i kręcić, i kręcić, i kręcić ... koło za kołem ...
To przyszłość. Przeszłość czyli luty wygląda tak:

Rower (mtbolo) - 189 km / -
Bieganie - 35 km / -
Pływanie - 4 km / -
Ogólnorozwojówka i siłownia - 4 rg / -
BMI - 22,57 /+
Wtopy na 5 i 7 G.G. - 1 /+
Wykonanie planu treningowego - 55 % / -
Starty - 0

Wszystko poszło w dół. Nawet wtopy na piątym i siódmym grzechu ;). Nawet BMI :).



wtorek, 24 lutego 2015

Kolarstwo amatorskie

Roberto znalazł  coś co odpowiada profilowi naszej grupy. Warto to obejrzeć i to nie raz.

Tak naprawdę liczy się smak rywalizacji i przyjaźń. Sukces owszem nie jest bez znaczenia ale dla nas to sprawa drugorzędna. Bo taka jest idea naszej grupy i tylko dla tak myślących członkostwo w niej jest otwarte.
Dodatkowo raz jeszcze filmik z Integry, który będzie przypominany do znudzenia żeby nie było wątpliwości czym jest 50upAT.
I coś na zachętę przed niedzielnym treningiem
 



poniedziałek, 16 lutego 2015

Wiosna ?!

Pogoda sprzyja rowerzystom. Nasi już grupowo na szosie. Na razie mniej ich niż przeganianych kur ale już coś w tym jest. Mimo, że luty to już chyba idzie wiosna skoro 50upAT na szosie. EB emigrują do zimnych krajów. Nastał czas szosy! Kury drżyjcie!









Można już poluzować z treningami na Trzebnicę. Eliminacji do drużyny nie będzie bo szóstek w tym roku ni ma. Tak więc pozostaje nam Amber lub TdW jeśli chcemy zaliczyć start drużynowy.
W Trzebnicy w tym roku tylko mega i mini. Jeśli ktoś z naszych się szykował na giga to niesteeeety. Bodek musisz w takim razie pojechać na mini!

Żmigród 19-09 - jazda parami. To jakby my chcieli zrobić szóstkę z trzech par ;).

piątek, 13 lutego 2015

ŁYKEND

Jest piątek i czas pomyśleć o daniu czadu na koniec tygodnia. Jutro można sprawdzić się na przełaju u RR w Juszczynie. Kto się lubi pocić o tej porze roku niech stanie w szranki. Kto woli się tylko utytłać w błocie zapraszamy na niedzielne rundki EB. Tradycyjnie 11ta spod Ronaldo.
Kto nie miał kataru może oglądnąć poniżej. Mało brakowało a Bodnar zostałby liderem. Katiusza ostro dała. My tak damy w Lesznie ;).

niedziela, 8 lutego 2015

Eskimo

EB nie próżnują. Wreszcie jakieś prawdziwie zimowe warunki :).
Trasa dziewicza



Dziś oprócz sarenek na rundkach stado jeleni. Z dziesięć dorodnych rogaczy szarżujących przez trasę. Poroża obijały się o gałęzie młodnika. Obyło się bez kolizji.  Zwierzęca Grupa Rogaczy Chwalimierz była imponująca. Mieli super stroje.

Na zamknięcie sezonu chyba zrezygnujemy z RRRR gdyż kroi się nam piękny start wieńczący sezon. Nie jest to Amber gdzie jest aż prawie 100 km. W Tour de Warsaw jest tylko 205 km. Start 24 października. Będzie to idealne zamknięcie sezonu. Z uwagi na odległość i trasę do przejechania oraz konieczność uczczenia tego trzeba się liczyć z dwoma noclegami. Zaletą jest to, że kto dawno nie był w W., ja przeszło 20 lat, ma okazję to nadrobić. Ilość miejsc ograniczona do ośmiu. Dwa już zajęte. Tomek i Martinez. Obowiązuje stara zasada. Kto pierwszy ten lepszy! Zapraszamy! Na zachętę zaproszenie od Warszawiaków


niedziela, 1 lutego 2015

Eskimo

Po dzisiejszej Integrze zostaje zamknięte EskimoBrothers. Mamy już komplet.
 Sekta już nie przyjmuje. 
No dobra! Może kogoś jeszcze wkleimy :).

Na Integrze dawno niespotykana frekwencja. Już wiem, że nie jest nas tylko czterech. Dziś było sześciu EB i dwóch prawdziwych kolarzy na szosie. Królowie szos każdy z osobna ale byli. Ho, ho! Jest nas najmniej ośmiu. Jest dobrze! Będzie jeszcze lepiej jak temperatura skoczy powyżej dychy. Sam kiedyś nie wsiadałem na rower jak nie było dychy. Pamiętam co to zdrętwiałe z zimna kończynki. Rozumim nieobecnych. Cieszę się, że mimo lutego i niskiej temperatury tylu z nas aktywnie się integruje. To do 1-go marca. Oczywiście chodzi tylko o Integrę. W przyszłą niedzielę znowu ruszamy o 11-tej. Ja oczywiście, póki nie będzie +10 st. C, jestem zażartym Eskimo i  taplam się w błocku lub kruszę lód na kałużach. Obecność statutowo nieobowiązkowa.

Jest trasa naszych czerwcowych mistrzostw.
My oczywiście na 90 km.
I są już zapisy http://www.tritime.pl/zapisynazawody/129-x-leszczynski-maraton-rowerowy

Dla wątpiącego w jazdę zimową szosowców  w terenie foto profi na treningu


Do kolegów chomików!
Błocko na rundkach zamarzło i wróciłem dzisiaj czysty. No! Prawie czysty bo szukałem przedłużenia rundki i skończyłem jako jeszcze jeden dzik tarzający się na buchtowisku ;).

Niektórzy z nas trenują w niezłym tłoku :).

Jak kto nie oglądał w południe Degenkolba to :