niedziela, 10 maja 2015

TT Sobótka

Pierwszą odsłonę WKKW mamy za sobą. Górska czasówka za nami. Pogoda nam sprzyjała. Trochę dmuchało ale nie padało. Wietrzyk dał w skórę na podjeździe ale i zwrócił na końcówkę. Frekwencja większa niż na wyborach prezydenckich bo licząc naprawdę aktywnych kolarsko członków to wyszło nam przeszło 64%. Ho, ho! Walka o podium była ostra i tradycyjnie nie obyło się bez sekundy. Tym razem były ich dwie. Zadecydowały o drugim miejscu. Dwóch zabłądziło. Grzegorzu w nerwówce startowej skręcił w prawo już przed Sulistrowiczkami chociaż rzeczone było, że skręcamy po Tąpadle. Senior skręcił w prawo już w Strzegomianach i tu przesadził. Rekordowy czas na mecie wykluczył możliwość jego osiągnięcia ale jako oficer rozrywkowy Rychu się sprawdził. Niespodzianki nie było. Pierwsze miejsce w cuglach, zgodnie z przewidywaniami, zajął Kurier. Zwyciężyła młodość. I tak ma być! Jako sędzia sprawdził się Bodek chociaż Tomek może mieć inne zdanie :). Flaszka marcini czeka! To nie korupcja! Naprawdę!?
Na razie wyniki. Foto i video w tygodniu.
1. Maciek - 0:37:07
2. Martinez - 0:44:04
3. Tomek - 0:44:06
4. Juras - 0:44:41
5. Paweł - 0:45:24
6. Szymek - 0:48:39
7. Byrka - 0:50:08
8. Gabryś - 0:55:19
9. Rychu - DSQ
10. Junior - DNS
11. Krzysiek - DNS
12. Roberto - DNS
13. Valdi - DNS
14. Andrzej - DNS
O WKKW mogą dalej walczyć tylko uczestnicy dzisiejszych zawodów. Reszta już "tylko" o tytuły w kreskach, płaskim TT i w WP. Następne starcie w Lesznie.
 Zapisywać się póki jeszcze są miejsca!!!
Decyzja zapadła! Druga kreska w Sobótce przy okazji MP. Chętni na mega w Zieleńcu krzyczą gromkim głosem "Hurrraa!".

sobota, 2 maja 2015

Podsumowanie kwietnia

Kwiecień minął jak z bicza strzelił. Jako grupa mamy już pierwsze oficjalne starty. Nasi wystartowali w Mnichu, klasyku wertepowym Miękinia i Trzebnicy. Trzebnica niestety bez szóstek. A my takie ładne jak jedziemy drużynowo! Nie jest źle, pierwsze 50upy są. Podium jeszcze czeka na 50upera. To podobno tylko kwestia czasu. Ciężkie treningi naszych orłów dadzą efekty. Podbudowa już jest. Teraz czas na budowanie formy do określonych imprez. Na początek mamy górskie mistrzostwa w jeździe na czas. W międzyczasie niektórzy zaliczą Grody. Potem Radków, Leszno ... Oj będzie się działo! Imprez dla amatorów teraz bez liku. Wzrósł też poziom, sukces Kwiato zrobił swoje, i coraz trudniej będzie zapudłować. Damy radę! Do października kupa imprez.
Jako indywiduum trochę siadło. Z uwagi na kolejną infekcję wypadła Trzebnica. Treningowo zaś tydzień w plecy. Może antybiotyki i gorączka regeneracyjna podniosą formę. Mówią, że co nas nie zabija to nas wzmacnia. Mówią masochiści.
A tak wyglądał kwiecień:
Rower -     490 km / +
Bieganie - 31 km /-
Pływanie - 8 km /-
Ogólnorozwojówka - 8 rg / +
BMI - 22,44 /+
Wtopy na 5 i 7 G.G. - 1 /-
Wykonanie planu treningowego - 78 % /-
Starty - 0 /-
50upy - 0 /0
Nastąpiło przesunięcie akcentu na rower stąd też spadek  w bieganiu i moczeniu. Rozciąganie i gimnastyka spoko chociaż to straszna nuda :). Plan padł na pysk i to w 1 fazie rozbudowy formy. Kręgi zbliżone do lepszej połowy twierdzą, że to sprawa przeciążenia. Może i coś w tym jest. 8 treningów w ciągu 6 dni treningowych i jeden dzień na regenerację to nie jest mało. Za dużo też nie! Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo! Miało być fajnie i jest fajnie! Czasami boli ale członka sekcji SadoMaso ma boleć!
W sierpniu trzeba będzie coś zrobić w ramach sekcji. Może tak Rędzia raz jeszcze ;)?
Jest propozycja do odrzucenia. Może byśmy tak nasze górskie mistrzostwa przenieśli do Sobótki? Paru orłów chce jechać mega na Zieleńcu. Start wspólny w Zieleńcu trochę problematyczny może być. Zapisy na towarzyski trzeba zawczasu a w Sobótce można się zapisać w dniu startu! Możemy tak jak w Lesznie bryknąć w ramach wyścigu amatorów na trasie MP. Trasa dobra. Biorąc zróżnicowane możliwości naszych członków wystartowalibyśmy na dwie rundki co każdy zniesie w przeciwieństwie do Zieleńca.
Wyścig amatorów trasa MP 2015