czwartek, 31 marca 2016

MARZEC

Kończy się marzec i marzy się coby wreszcie się zrobiło kolarsko. Ciągle pada, asfalt ulic jest dziś śliski....
I jak tu jeździć?! Nic to! Dajemy radę! Aż dwa razy w marcu na rowrze (140 km)! To nowy rekord miesiąca. Było za to sporo biegania (140 km). Pływanie (8 km) w normie chociaż czasami łapki bolą. Nasi nic nie startowali poza połówką maratonu w Sobótce. I tak Prezes nadal jedynym zbieraczem złomu w tym roku.

To już nie zawodnik miesiąca lecz kwartału! W Sobótce zaliczył 50up zarówno w kategorii przedemerytalnej jak i w open. Taki start w którym pokonuje się prawie 3 tysiące zawodników to dobry kop moralny na resztę sezonu.
Idzie kwiecień i wreszcie młodzież zacznie startować. Zaczynamy od Mnicha. Potem mtbolo w Miękini a na koniec Trzebnica. Może w międzyczasie coś się przyplącze.
Treningowo leci dobrze. Nastąpiła modyfikacja treningu w kierunku spolaryzowanego i daje to dobry efekt. Amatorscy amatorzy winni jednak iść w tym kierunku. Specjalistyczny trening sportowy (siła, interwały itd) wykonywany samoistnie bez nadzoru trenerskiego przynosi więcej szkód niż korzyści. Mniejsze natężenie, więcej ilości daje lepszy efekt, że nie powiem o radości. Ale co ja tu godom?! Po to powstała przecież ta grupa świrów!
Trwa nabór nowej kadry. Młoda jeździ już sama, bez kija, bez kółek za to z nowym trenerem w bagażniku.

Produkcja regenera zbliża się do końca. Ostatnia zlewka połączona z tradycyjnym nadużyciem. Na ten rok trzy dające kopa smaki marcini :). Chociaż w zasadzie środkowy to wielosmak ogrodowy. Czego tam nie ma ?! Nie pamiętam ... byłem ...

W niedzielę Integra w kierunku Sobótka. W planie dojazd, podjazd na Tąpadła od Sadów i z górki na pazurki na metę Mnicha. Trochę oglądania, trochę kiełbasek jeśli ktoś się nie nasycił przez święta, dużo plotkowania. Wyjazd 10.00 spod Rolanda chyba że Junior zarządzi inaczej.

czwartek, 3 marca 2016

STROJE

Ruszyła zaś inicjatywa strojnisiów. Na razie  dwóch chętnych na nowe kreacje. Jeden poczuł wiosnę a drugi udem świeci. Chętni niech się skupiają wokół ob'dartego Valdiego lub zgłaszają do Bodka. Możliwe dwa warianty stroju. Jeden to clasico (mnie satysfakcjonujący), drugi to modern wg którejś z propozycji Kuriera.
W niedzielę ma podobno padać ale jest nadzieja, że synowie optyków się mylą.
Dostępny na rynku jest już nowy środek wspomagający dla kolarzy. Bije na głowę BCAA, HMB, FBI i CBŚ razem wzięte. Po intensywnym treningu znakomicie rozluźnia mięśnie i generuje wzrost mocy o 13,5VOL. Z owoców z nasłonecznionego stoku Zoncolana (12-20%) z lekką nutą Aple d'Huez (8-13%). Obecnie na rynku trudno o lepszy regener. Dostępny w wielu odmianach i kolorach. Polecam.