czwartek, 27 października 2016

MEMORIAŁ

Nie wiem, nie znam się, nie byłem , zarobiony jestem ... tfu... zaziębiony.
Podobno wszystko ok i oby tak dalej. Tylko może też cieplej.
Aaaa .... naszych było najwięcej ... nie wiem, nie znam się ... ale to chyba coś znaczy?!
 







 



niedziela, 9 października 2016

France

Skoro był już koniec to czas na ... początek.
Zaczęło się od Col du Glandon. To miała być rozgrzewka przed Alpe d'Huez a okazało się że Alpe d'Huez to była rozjazdówka po Glandon, które było najtrudniejsze w całej wycieczce. Nie powiem kto wymyślił ten "płaski etapik" na rozgrzewkę ale na mapce to naprawdę wyglądało płasko :)!