niedziela, 27 listopada 2016

wATERpIPE

I to już koniec sezonu. Mistrzem został najsumienniejszy w treningu torowym. Frekwencja tradycyjna. Kolejność:
1. Prezes
2. Byrka
3. Kurier
Oczywiście odbyło się IV Plenum w czasie którego rozegrano kilka konkurencji.
W bilarda wygrał Kurier. W sprincie 4x100 Prezes Senior. Na długim dystansie Byrka .



poniedziałek, 14 listopada 2016

MTBolo

MTBolo zakończone. Wreszcie! Niespodziewanie mistrzem został Junior. Ktoś tu zaspał albo doszło do handlu tytułami. Wreszcie! Wszakże sędzia główny potwierdził kolejność na mecie więc należy przyjąć to jako fakt. Nie było dużo błocka ale i tak zabawa zakończyła się na myjni.
1. Junior
2. Kurier
3. Juras
4. Tomek
5. Prezes
6. Mazi
    Rafał - DNF

















Za dwa tygodnie zawody torowe i zakończenie sezonu. Potem wkraczają EB.

France

Ostatni odcinek francuskiej batalii ... Auris. Pokonane w trzecim dniu kampanii. W nogach już troszkę było, troszkę bolało ale piwo w stacji Auris i zjazd powrotny, trochę zawrotny, nagrodził trudy.

piątek, 11 listopada 2016

JUŻ JESIEŃ

Jest jeeesień ... nie mogę rano wstać... jest jesień... cały dzień mógłbym spać.
Ale, allez, wstaję i skoro nie na szosę bo zimno to ... hopsasa do lasa. Niekoniecznie na rowrze (zażarci szoserzy nie tłuką dupska na mtbolo). Kilkugodzinna a bezładna bieganina po lesie niesamowicie dotlenia i rozluźnia umysł. Byle tylko nie zbłądzić na bagna.

poniedziałek, 7 listopada 2016

MTBolo

MTBolo 13-go. Start honorowy 10.30 spod Ronaldo. Po dojeździe 8 rundek. Jeśli będzie chlapać przesuwamy o tydzień (do skutku). Po tej imprezie wieszamy bolidy szosowe na haki i hulamy na mtb. Oczywiście jazda szosą dozwolona ale niemile widziana przez Zarząd.
Powoli tworzy się trzon mtb. Wczoraj przeszło dwie godziny spoko jazdy bez czołgania się na tzw. hopkach. Trochę błotka, pogoda ideal. Oczywiście cyborgi przedłużyły jazdę o dodatkowe godziny, pagórki i zabawy drwali.











czwartek, 3 listopada 2016

France

Kolejny odcinek z francuskiej eskapady. Ty razem wspominki z celu głównego.
Było ciężko, po tzw. płaskim etapie, więc rekordu trasy nie pobiliśmy.