poniedziałek, 5 czerwca 2017

Czerwiec

Teraz już lecimy na ostro. Bierzemy jak leci co podejdzie pod koło.

Koźmin rozpoczął czerwcowe zabawy. Tam trzech naszych. Dwóch na leniwym dystansie i jeden na uczciwym. Oczywiście francuski desant (jak dobrze pójdzie to przyszłego roku włoska mafia rowerowa). Junior ambitnie na 76 km. Dobrze było ale trochę się zapatrzył na zwycięzcę tegorocznego Giro. Na szczęście skończyło się bez wycieczki w krzaczki. Junior idealnie w środku stawki. Byrka i (;P)rezes poszli na krótko i też załapali 50up. Prezes na pudle. Drugie miejsce przegrane na kresce o długość roweru. Trochę za grube nogi do finiszowych zmagań. 500 metrowy długi finisz nie pomógł przechytrzyć przeciwnika, który wyskoczył zza koła na ostatnich 50 m. Prędkość na kresce przyzwoita bo wyszło 47 kmp. Niestety trzeba walić 50up. Nic to, nic to! Jak na pożegnanie z kategorią M5 całkiem dobrze.
Nasi w kolejności na mecie i miejscami w kategorii.
Leniwce:
Prezes - 3 50up
Byrka - 4 50up
Ambitniaki:
Junior - 8 50up
Impreza sympatyczna, korytko ok, trochę za słabe oznakowanie. Niektórzy, w tym dwa razy ślepaki z grupy Prezesa, wykonali słynny lewy skręt trzebnicki "w prawo! w prawo!".  Alleeee puchary trochę za duże :). Nic to, wytniemy dziurę w półce!


Tymczasem Kurier wystartował na torze. 
"Wicemistrz polski masters w wyścigu punktowym! Do koszulki mistrza polski zabrakło niewiele. 
Wyścig eliminacyjny kończę na podium i zabieram brązowy medal.
W scratchu 6 miejsce przy średniej 49.5 km/h.

I udało się zdobyć wicemistrzostwo polski masters w wyścigu punktowym.
Zaatakowałem na 2 okrążeniu i do mety (32 x 400m) na solo. Gonił z grupą Wojciech Ziółkowski, który mnie wyprzedził na (10 okrazeniu). Tylko dubel gwarantował mu 1 miejsce i dosłownie 3 metry przed metą wyprzedził i zgarnął zloto. On 10 lat w zawodowym peletonie. Rok temu ścigał z Elitą. W tym roku będzie bił rekord polski w jeździe godzinnej w Pruszkowie!
Wyścig mogłem rozegrać na wiele sposobów, było dużo kalkulacji. Jechałem równo do końca.W wyścigu eliminacyjnym zdobyłem brązowy medal, też mało zabrakło do zeszłorocznego mistrza polski."








Leszno zajęli Tomek i Mariusz. Polecieli ostro jak to zwykle w Lesznie bywa. Średnia 38 kmp na 90 km budzi szacunek. Jak zwykle ogień od startu bo kto nie załapie się na początku do czołowych grup nic potem nie zdziała. Jak zwykle jeździły karetki. Niestety! Dobrze, że w tym roku organizatorzy oddzielili mtboli i inszych od szosowców co na pewno ograniczyło liczbę ofiar. Obaj kamikaze zaliczyli 50up. I tak leszki  wg kolejności na mecie z miejscami w kategorii.
Tomek -  55   50up
Mazi    -  68   50up








Łask nawiedzili nestorzy grupy. Ricardo i Bodo pojechali na ziemię łódzką. Wg bezpośredniej relacji Bodo jak zwykle bez zarzutu. Organizacja, korytko, medale ... . Bodo powoli się zbliża do trzydziestki. Nie chodzi o wiek... niestety. Nasi na mecie.
Bodek   - 21
Ricardo - 24




WKKW
Mamy pierwszego Mistrza. Tomek - Mistrz Kreska Płaska.
W WKKW liczy się tylko dwóch:
1. Tomek - 1 pkt
2. Mazi -    2 pkt
Jeśli któremuś z powyższych wystarczy wytrwałości to złote korby wreszcie zmienią miejsce postoju!

Zgodnie z zapowiedzią termin czasówki w Sobótce to 25-ty niedziela. Start i meta na Tąpadle bo ... ma boleć! Kierunek startu to Sady. Termin zaklepany, godzina do dogadania. Wstępnie wyjazd konwoju o 9.00.

Na rozgrzewkę jeszcze parę kromek z Pajdy znalezionych przez Maćka.





Tymczasem Prezes, tuż za lasem w Mietkowie, jako człowiek towarzyski wystartował w triatlonie. Nie powalił nas z na kolana swoim startem (czas gorszy niż w zeszłym roku) ale też wstydu nie przyniósł. Do 50upu niewiele zabrakło (20/37). Start potraktowany towarzysko (każdy tak mówi jak da ciała) jako pożegnanie kategorii wiekowej. Trzeba przyznać, że dotrzymuje swojej dewizy sportowej. Jeżeli jesteś w słabej formie to przynajmniej wyglądaj!


Zasię wczora (jest niedziela) Tomek wystartował w Grand Prix Doliny Baryczy. 9ty w swojej kategorii też 50upu nie zaliczył ale ... też wyglądał. I tak trzymać!


Dzisiaj będą się z Kurierem ścigać z Kotami na Górach o jakąś Koronę. To wyścig raczej dla zaawansowanych wiekiem bo podobno będzie Prababka. Mówią, że właśnie ona przyciąga! Dzisiejsza młodzież ma dziwne preferencję seksualne. Nic to... rozumim... sam mam dziwne... ale o tym przy innej okazji.
My z Juniorem, człowiekiem prawie dojrzałym, jedziemy na czas krótki do Sobótki. Bedziem se katowali rundkę czasową. Za tydzień druga odsłona mistrzostw amatorsko profesjonalnej grupy kolarskiej.

Jak się rzekło trasa górskiej czasówki objeżdżona. Jest ok.
Kurier i Tomek już po kociarstwie. Korona Kocich Gór zdobyta. Kurier wniebowzięty  bo pierwszy w swojej kategorii. Łał, wow, w mordę, .... itd. Brawo! Tomek 22 bez 50upu ale z takim objeżdżeniem to pewniak do podium na Tąpadłach. Miejmy nadzieję, że frekwencja będzie powyżej pięciu. Oby tylko gości nie było więcej niż 50uperów! Goście startują pierwsi. Niech znają nasza gościnność!


Na płaskiej czasówce w MP bezapelacyjnie wygrywa Kwiato. Frekwencja niesamowita. Wystartowało 14stu kolarzy. Trzeba było robić licencję i wystartować. Bym był 15sty w Polsce. Łał, kurde, w morde ... co za strata! Niektórzy się dziwią, że na naszych imprezach startuje 5-7 osób. Nie ma co płakać. Tych tzw. "profi" jest podobno ponad dwustu a tu ... 14stu. Łał, kurde, w morde ...
Pokażmy żeśmy dużo lepsi! Na wszelki wypadek szykuję piętnaście numerów. A co?!

MTT Sobótka
Dzień jest długi, noc krótka. Ej Sobótka, Sobótka! A właściwie to Tąpadła. Mamy za sobą drugą odsłonę naszych mistrzostw. Niespodzianków nie było. Wygrał Kurier ale .... . Czas miał gorszy od tego sprzed dwóch lat o 2 sekundy. Super! On też się starzeje! Inni też. No może nie wszyscy. Tomek jest tu wyjątkiem. Poprawił swój czas o 4 minuty i załamał Prezesa. No i co ta biedaczyna miała zrobić startując ostatni, znając wyniki?! No co?! Pewną nadzieję dał czas Maziego. Ale tylko nadzieję! Poszło po kalendarzu. Tylko Junior nie uznaje kalendarza i wypchnął się przed Maziego. Było piknie! Największym znawcą kolarstwa Prezes. Wiatr, medale, puchar, piwo, kiełbaski i rozjazd. Jedni 40 km autem, inni 50 rowerem. Będą zdjęcia jeśli Mustafa nie zgubił aparatu.
1. Kurier - 37:09
2. Tomek - 40:28
3. Junior - 41:38
4. Mazi - 43:45
5. Prezes - 45:40
6. Szymek - 51:25
Złote korby:
1. Tomek - 3 pkt.
2. Mazi - 6 pkt.






Wolsztyn
Dzień wcześniej orły pojechały na Wolsztyn. Bardzo sobie chwalą. Tomek pojechał ostro i zaliczył dychę! Podobno wszystko cacy ale ... nasz basen lepszy!
Tomek - 10 50up
Sławek - 65
Ricardo -18
Bodek - 19
Relacja Tomka przepuszczona przez cenzurę:
 "Super maraton, jeden z najlepszych na jakich byłem. Piękna baza, parking ogromny, koryto do syta. Trasa szybka, płaska. Z lepszym składem byłby jeszcze lepszy wynik. Trzeba było bardzo dużo pracować na zmianie żeby tempo nie spadło. Treningi z Maćkiem się przydają, średnia musi być. "









Czyli na TT Ciechów najlepszy będzie Juras. Chociaż nieeeeeee ... dla Jurasa czasówka musi być nie krótsza niż 70 km :).

No .... stary jestem ... przepomniałem... noooo .... Kreska Górska 30.07. i....  nie ma zmiłuj. Trasa ... ta lekka ... dwie rundki czasówki i meta na Wieżycy. Już smarkam ze szczęścia na samą myśl o mordędze! Niektóre tak majo ... nawet w lipcu!

W niedzielę Integra. Jak ten czas leci! Połowa sezonu za nami. Oczywiście 10.30, oczywiście Roland. Wstępna trasa to Roland-Lubiąż-Brzegomost-Kajaki. Szarpaki i zaciągacze niech wezmą w sobotę wieczorem coś na uspokojenie swoich morderczych instynktów bo ... tempo ma być integracyjne. MTV niech porzucą nadzieję o lajtowych 150 km po zmianach.
To Integra!