niedziela, 3 września 2017

WRZESIEŃ

Wrzesień zaczął się Integrą ... cokolwiek szaloną. Grupa dość liczna bo ośmiu kolarzy. Pierwsze to trasa czyli rundki Lipnica. Dziwny wybór ale wybór. Drugie to tzw. integracyjne tempo. Nie było chyba nikogo kto by nie szarpnął choć raz. Wydaje mi się, że winą są tematy poruszane w czasie jazdy. Kto jest znudzony lub oburzony rusza wściekle do przodu a reszta chcąc nie chcąc za nim. Potem grupa się scala i po chwili komuś znowu odbija. I tak cały czas. Oczywiście nikt nie był pozostawiony samemu sobie i cała grupa zjechała do wodopoju razem ale... Rzeczywiście teoria tempa integracyjnego nie chce być praktyką. Trzeba nad tym popracować. Następna Integra musi być w tempie jednostajnym, w formie czasówki zespołowej. Pożyjemy zobaczymy. Może się uda!

KALENDARZ STARTOWY

10.09.2017- This Is Not Brooklyn / Fixed Gear Crit / by U-Lock Justice Crew Drezno 
16-17sty - Majka Days
24ty - TT Ciechów
30ty - Rowerowy Bieg Piastów


SPRAWY ORGANIZACYJNE


Noo... nie szarpać tak na Integrze, to nie zawody. Wszyscy winni nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Tą razą!

STARTY

This Is Not Brooklyn / Fixed Gear Crit / by U-Lock Justice Crew- Drezno 10.09.2017
Tu wystartował ... oczywiście skoro ostre koło ...Kurier-Maciek-Ciasteczko. Relacja i zdjęcia poniżej.


11 miejsce / 74 open - fastest lap
22 miejsce / 74 open - finals
2 miejsce / last chance race
6 miejsce / kwalifikacje

Niedziela, wynajęty parking na dachu, zabezpieczona trasa, lista grup, czasy startów, wszystko na tip top nawet pogoda zamówiona. Kwalifikacje - każda grupa po 16 - 20 osób / 5 pierwszych przechodziło bezpośrednio do finału, kolejne miejsca 6,7,8,9,10 z każdej grupy walczyły w last chance race aby mogły jechać w finale. Mimo dobrej 2 pozycji za Stefanem z 8bar 200 m przed metą mały upadek spowodował przesunięcie na 6 miejsce. Last chance race poszło sprawnie ale niestety start w finale z ostatnich pozycji nie jest łatwą przeprawą do dobrego rezultatu. Walka do końca i finalnie 22 miejsce.










MAJKA DAYS
Po dwóch latach wróciliśmy w te piękne strony. Krynica zdobyta po raz drugi. Zwłaszcza pewien bar gdzie serwowano smaczne posiłki i pewna restauracja na deptaku gdzie serwowano pewne piwo. Od nadmiaru gorliwości Prezes wraca z lekko ściemnioną cerą w odcieniu irlandzkiego piwa. Było piknie. Pierwszy dzień na objeździe trasy mini pogoda dopisała. Czasówka i kreska deszczowe. Stroje ludowe przykryte przez deszczówki lub pozostały na bazie. Prezes zaliczył pudło ale jako niewierzący wierzący nie stawił się na pudle w czasie dekoracji. Konsumował w tym czasie żurek i pierogi popijając szczodrze piwem. Puchar i fanty odebrał z zaplecza. Co za upadek obyczajów! Żarłok i pijak!

Czasówka

Na trasie 14,5 km z metą na Jakubiku (maks 16%). Start z deptaku. Niestety rampy nie było! Nasi jak zwykle dali co mieli. Przecinając wiatr i deszcz wskrobali się na Jakubik. Prezes wyglądał podobno jak, i tu cytat, "zdjęty z krzyża". 

104. Junior - 35 kat.

123. Tomek - 42 kat.
144. Prezes - 20 kat.

Kreska

Nasi obstawili dwa dystanse. W obu meta na Jakubiku ale tak naprawdę to w d... dawało Czerne od Piorunki. Las piękny... podjazd wredny. Tomek i Junior mieli jeszcze podjazd od cerkiewki gdzie na początku rower dęba staje.
Byrka i Prezes jak zwykle minimaliści. Tomek i Junior pojechali z Rafałem Majką na średnim dystansie. Tyż padało co odbiło się na zjazdach. Prezesowi i Byrce nie udało się uniknąć zdublowania przez najlepszą czwórkę ze średniego ale wjechali na metę przed Majką. Byrkę nawet prowadziła Skoda na sygnale gdyż zaraz po nim wjechał Rafał. Oczywiście dalim co mielim a nawet troszkę więcej.

Dystans "45"

Nasi na mecie:
109. Junior - 30 kat.
159. Tomek - 57 kat.

Dystans "30"


Nasi na mecie:

27. Prezes - 2 kat.  50up
31. Byrka - 8 kat.    50up





Visegrad V4 Race, Sobótka 

Inne, ale też nasze, wystartowały w tym czasie w Sobótce. Debiut startowy jako kolarz zaliczył Jacek. Debiut udany albowiem zaś był najlepszy z naszych.
Nasi na mecie:
98. Jacek - 26 kat.
145. Mazi - 37 kat.
149. Bongo - 22 kat.

RowerowyBiegPiastów, Jakuszyce
Z OSTATNIEJ CHWILI
Niestetyyy! Bodek przez absencję w ostatnich maratonach szosowych wypadł z pierwszej dziesiątki. Zakończył sezon na 12-stej pozycji i jest najlepszym 50uperem w MS. Brawo dla tego chłopca!

Niestetyyy! TT Ciechów przełożony na 7-8 października. Po burzliwej naradzie (obeszło się bez rękoczynów i niecenzuralnych wyrażeń kolarskich), mając na uwadze frekwencję (mokro, zimno i do domu daleko), Komisja Sędziowska zadecydowała o przełożeniu zawodów. Tym samym nagroda pocieszenia dla ostatniego zawodnika 
(bidon z MajkaDays pełen wina) zniknie w czeluściach przełyku niepocieszonego fundatora. Zawody mogą się odbyć w sobotę gdy niedziela będzie zaś zagrożona wilgocią, wiatrem, niską temperaturą ...