niedziela, 3 grudnia 2017

GRUDZIEŃ

Grudzień Jakuszycami się zaczyna. Tym razem nie mtbolo lecz nartki. Wzorem M.W. zaczynamy ubijać śnieg w Jakuszycach. Tory już nie tylko na Polanie więc można pośmigać. Ulubione trasy na razie tylko sztruksowane ale od czego jest się 50up(tra)perem... yeee... może to nie rakety ale pacyfiści mają ... szerokie śladówki, które załatwią nawet zaspy. Dukty ześladowane, Samolot też. Można było przelecieć Samolotem kilka razy chociaż tempo na podbiegu trudno nazwać lotem. Było piknie. A po nartach oczywiście talerz gorącej grochówy ... no dobra ... dwa talerze!

Samolot jest naprawdę dłuuugi...

... zaspy nie są jeszcze głębokie ...

... a grochówa jest pyyyyszna!

Integrą ... grudzień... oczywiście też! Odbyła się w formie mtb. Początek na asfalcie w tempie nadawanym przez Ricarda ale tylko do pewnego momentu bo Senior coś nie w formie a dawać się mijać dziadkom z workiem ziemniaków na zdezelowanej ukrainie jednak nie wypada. Nawet na Integrze. Następna Integra 1-go stycznia na Rundkach o 12stej. Zapraszamy wszystkich na powitanie NR.
Część naszych kolegów nie mogąc być na Integrze pojeździła trochę w sobotę. Jeździli na czym kto miał i gdzie się dało. Integryści pojechali ich śladem ale mieli mniej szczęścia. Też spotkali kozy, ach ta rozkoszna woń (tzw. capienie), ale im uciekły. Sarenków też nie było! Nic to, nic to, może za tydzień się uda.

...trasa ...

... Juras coś zoczył...

...zadowolenie z przełoju, tfu, z przełaju ...

... był nawet koszyczek na grzyby!

SPL  
Pompowanie trwa! Nie wiem jak inni ale Prezes osiągnął 2 tysiące. Wiem, wiem i jeszcze raz wiem ... to tyle co nic ... do równika (40 tys., czarny pas SPL) jeszcze daleko ale cierpliwości. Może tą razą się uda!
Dla niewtajemniczonych Towarzyszy Pompiarzy przypomnienie. Pompujemy dzień w dzień. Dopuszczalna jest przerwa jednodniowa. Nie ma że boli... kac lub rączka abo gorączka. Jeśli przepuścisz dwa dni musisz zaczynać od nowa. Minimalna stawka dzienna to 50 więc... niedużo. Lepiej walić powyżej stu bo rok to wyrok. Pierwszy dan, stopień wtajemniczenia, biały pas pompiarza... jak się zwał tak się zwał, to 2 tysiące, tzw. mała pompka. Osiągnął to na razie Prezes. Chyba że ... ktoś jeszcze pompuje!?
Kolejny stopień to 5 tysięcy i chyba nawet kac, rączka abo i gorączka nie zastopuje Prezesa. W poprzednim sezonie nie dociągnął do 20 tysięcy ale tą razą ... popompujemy, zobaczymy!

Na ten czas nikt  zgłosił zaliczenia pierwszego stopnia. Wkurżyło to naszego jedynaka i wzmocnił tempo. Teraz leci w tempie 150-200... kołki w zęby! Kto był na galerach razem z Angeliką ...

...te dzikie sny 10-cio latka... ten zna ból niespełnienia! Co wy szczyle wiecie o piratach, że nie powiem o pompowaniu z Angeliką?! Ona nawet sponiewierana przez piracką załogę miała nienaganny makijaż. Jak na obrazku. Nie trzeba nawet piratów, wystarczy Angelika! I tu pełen podziw dla Juniora. On nie potrzebuje piratów. Na samą myśl o Angelice urwał dzisiaj siodełko i musiał wracać na Albercika, na stojaka... proszę bez skojarzeń!!! Podobno dojechał tak do dom. Jako życie znając, jako zając, nie wierzę! Widziałem go później... pożyczał suuuwmiarkę... był bardzo uhahany... nie wiem ... nie rozumiem ... zarobiony jestem... znam takich coby też się cieszyli... będzie se mierzył.


Z OSTATNIEJ CHWILI
W łykend Prezes obronił niezależność 50upAT. Nie będziemy się nazywać ani ViniFantini ani ViniMarcini! Prezes godnie stawał jako Zawisza Czarny i nie uległ. Pił i walczył! Nazwa grupy, jej logo i co tam jeszcze... pozostaje niezmienne, jako statut rzecze!!! Ręce precz od 50up! Jest jednak drobny zysk! Prezes wywalczył flaszki dla najwaleczniejszych... i nie tylko! W swym poświeceniu skomponował nawet muzykę do hymnu grupy. Poeci stawajcie w zawody i piszta text! Nagroda wpłynie dla, sorrrry , na... was!



Jaworska Pajda  w przyszłym roku jak niżej

Dwa dystanse do wyboru. No i niedziela więc dla większości nie będzie problemu. Rezerwować sobie czas. Tym razem powinno nas być duuużo!

Pękła kolejna mydlana bańka nadmuchana do granic. Wyżarty astamatyk przedawkował. To była tylko kwestia czasu. Oni tak mają ... w pewnym momencie tracą kontrolę. Miejmy nadzieję, że dostanie w d... . I to będzie początek końca tak jak u smakosza wołowiny. Chyba, że kasa przykryje aferę tak jak to było z Bossem. Mam nadzieję, że nie. Poczekamy... zobaczymy.

Po prawie miesiącu odnowy wznowiłem delikatnie trening. Ot tak, coby nie zardzewieć. Nie da rady! Pojechałem parę razy z młodszymi kolegami a oni zap... bez odrobiny szacunku dla wieku (;P)rezesa. Przeżyłem migotanie przedsionków ...

... i załapałbym stan przedzawałowy ...

... gdybym nie miał w sobie siły spokoju, która przyszła z wiekiem. Nie... nie dam się zabić... nie teraz gdy czeka na mnie M6! To ja będę tam młodszym kolegą! Super! Będę młody!
Muszę się przyłożyć do trenowania. Dzięki przerwie w katowaniu ciała wygładziły mi się zmarszczki i wreszcie wnuk jest do mnie podobny. Obaj mamy pulchne mordki i śladowe owłosienie glacy. No dobraaa on ma więcej włosów ale ja nie jestem taki pyzaty i wyglądam jakby myślenie nie było mi obce. Czasami! O! Stracę swoją krągłość bioder ... niestety.  I wszystko na nic! Tyle jedzenia i picia pójdzie na darmo. Nic to, nic to!
Już ruszyłem. Basen ... bieganie ... rower ... basen ... narty ... płetwy... adidasy ... siodełko do urwania ... Na samą myśl już mnie wszystko boli. Chyba mam kaszel przewlekły. Muszem iść po receptę na syropy. Nie chcem ale ...

EskimoBrothers
Już na trasie. Było jeden poniżej zera i zamróz na kałużach.
Tym razem w miękińskich lasach, które stają się ulubionym terenem sekcji mtb. Trasa jaką tyczył Jacek cokolwiek poplątana niczem kłębek wełny rzucony kotuu.
Błota nie było i to jest ten plus minusów.


I to by było na tyle jeśli chodzi o 2017 rok. A w Sylwestra to delikatnie koledzy bo spotykamy się 1-go o 12-stej w Siedmiorundkowym Lesie.

Miałem już cicho siedzieć aleee ... w ramach przerwy na kawę wyłowiłem jeszcze parę fotek z Koźmina. Nasze oczywiście w "strojach ludowych". Takie pikne chopaki!







Ostatnie dwa z końcówki wyścigu. Ochże... jakże oni finiszują! One dwa! Sorry Junior! Byłeś za szybki  dla fotoreportera!



Z tym siedzeniem cicho to ciężko jest. Tyle się dzieje. Mamy nowy komunikat SPL.  Jest pierwsze 5 tysięcy! Pompka dla (;P)rezesa. 

Do równika pozostało jeszcze tylko 35 tysięcy. Nic to, nic to! Samotność długodystansowca to samotność pompiarza. Prezes twardy jest i wytrzyma! Jak działa pompka można zobaczyć poniżej. Toż to samo zdrowie. Nawet mięśnie twarzy pracują.



Żeby nie było... co 50uperzy tylko jedzo i pijo, zwłaszcza pijo i jedzo a na dupsku siedzo ! Nasza creme de la creme otarła skromnie usteczka, skłoniła główkę i odeszła grzecznie od świątecznego stołu bekając nadobnie a potem... pierdu na rowry! Pojechali ostro. Jedno pytanie... jeśli w grudniu 92 km to ile w marcu? Podobno mamy się bać bo z Sebą nie ma żartów! Ech białasy, białasy! Z kim jak z kim ale z nim można żartować! 








Noworoczne spotkanie  tą razą na ziemi niczyjej (ścieżka rowerowa, skrzyżowanie na Chwalimierz). Oczywiście ...



 Propozycja na 15.10 do Yumy upadła. Trochę późno no i ... Edward nie ma w repertuarze. Niestety!