poniedziałek, 3 grudnia 2018

GRUDZIEŃ

Grudzień nie przypomina grudnia... mężczyźni nie przypominają mężczyzn (w znacznej części nie tylko z wyglądu)... kobiety ... ech kobiety, gdzie wasze suknie i spódnice? Jest ciepło i to dobre dla jazdy na rowerze ale z drugiej strony trochę dziwne. Ale tylko trochę bo mnie już niewiele dziwi. Nic to, nic to! Śnieg w końcu w Jakuszycach spadnie i tam poczuję się normalnie. Na razie korzystajmy z pogody i rowerujmy. Mimo wszytko udało się obudzić EskimoBrothers. Jest już jedna jazda! Co prawda -2 st. nabiału nie zmroziło ale lepszy rydz niż nic. Będzie dobrze, będzie śnieg, będzie mróz. Zima tuż, tuż!



KALENDARZ

BIEG PIASTÓW  -  24.02-3.03

PÓŁMARATON ŚLĘŻAŃSKI  - 23.03

CROSS BIKE URAZ i CROSS URAZ DUATHLON  -  31.03

ŚLĘŻAŃSKI MNICH - 07.04

BIKE MARATON MIĘKINIA - 13.04

KLASYK SZOSOWY MIĘKINIA - 14.04

DUATHLON ŚWIDNICA - 05.05

DUATHLON ZGORZELEC - 19.05

TRIATHLON MIETKÓW - 08-09.06

GARMIN IRON TRIATHLON ŚLESIN - 09.06

TT SOBÓTKA -16.06

KLASYK SZOSOWY  SZKLARSKA PORĘBA - 07.07

KLASYK SZOSOWY GRODOWIEC - 03.08

KRESKA  SOBÓTKA - 07.08

KLASYK SZOSOWY LUDWIKOWICE KŁODZKIE - 08.09

TT CIECHÓW - 21.09

MTBOLO -12.10

WATERPIPE - 16.11

Jeśli jest wśród nas jakiś tajny masters to kalendarz dla niego kalendarz-2019


Z OSTATNIEJ CHWILI
Integra grudniowa za nami. Odbyła się dwutorowo. Ogary poszły w las a ogiery na szosę. Następne klubowe spotkanie to tradycyjne powitanie NR.
Są zdjęcia ogarów ...





Zdjęć ogierów ni mo ... zbyt rącze były!

Nowa Formuła  mistrzostw grupy w 2019
Widoczny w ostatnich latach znikomy udział zwyczajnych członków (50up) w imprezach klubowych spowodował konieczność radykalnych zmian. Nie dla każdego sam udział jest dobrą zabawą. Dziwne ... dla mnie jest ale to akurat mało ważne. Rywalizacja z młodymi wilkami, z góry skazana na niepowodzenie spowodowała, że ci dla których ta grupa została stworzona nie biorą aktywnego udziału w jej  życiu. Trzeba to zmienić! Aktywizację zwyczajnych  czas zacząć! W przyszłym roku imprezy mistrzowskie rozgrywane będą w dwóch kategoriach:
Kategoria 50up - członkowie zwyczajni (ukończone 50 lat)
Kategoria U50   - członkowie nadzwyczajni (poniżej 50 lat)
Oczywiście WaterPipe jako impreza o charakterze integracyjnym rozgrywana będzie w kategorii open i towarzyszyć jej będzie tradycyjnie Plenum. Tyż w kategorii open. A jag nie?!  Podobnie rzecz mieć się będzie z WKKW gdzie najważniejsza jest aktywność, wszechstronność i wytrwałość. 
Jako, że w amatorsko-profesjonalnej grupie kolarskiej, na wzór zawodowych, nie ma demokracji, postanowione zostało. Amen!

Zdrowie najważniejsze! Coraz więcej sportowców pada na trasie. Dotyczy to zarówno kolarzy zawodowych jak i amatorów. Liczba ta zwiększa się z każdym rokiem. Na naszym terenie też mieliśmy takie przypadki. Zawał serca, zasłabnięcie w trakcie zawodów lub treningów to już rzecz powszechna. Praktycznie co tydzień ktoś z powodu niedostosowania poziomu wysiłku do stanu zdrowia przejeżdża lub przebiega na drugą stronę. Pamiętajmy, że jest to droga bez powrotu a jeszcze tyle nowych asfaltów. Dlatego warto teraz, gdy jest czas oddechu, przeprowadzić sobie kompleksowe badania lekarskie pod kątem uprawiania sportu. Serce nie sługa i nie zawsze jest jak dzwon chociaż nam tak się wydaje. Sport to zdrowie ale do uprawiania sportu najpierw trzeba je mieć.

Wznowienie treningów czas zacząć. Minął prawie miesiąc od Plenum, które było oficjalnym zakończeniem sezonu i rozpoczęciem przerwy treningowej. Oczywiście było ostre targanie żelaza, jakieś drobne relaksowe jazdy, starcze dreptanie i moczenie dzienne. Majka wytrzymał miesiąc bez roweru i rozpoczyna cykl treningowy. U niego główny cel to Giro gdzie będzie liderem grupy. Martinez vel (;P)rezes musi wytrzymać jeszcze tydzień. Trochę człowieka trzepie na tym odwyku ale skoro Majka wytrzymał to ... Potem zaczynamy pierwszy cykl ze szczytowaniem w marcu (Bieg Piastów i Duathlon Uraz). Potem tydzień przerwy i zaś w kierunku maksa na czerwiec (triatlony, ViaDŚ i TT Sobótka). Zaś tygodniowa przerwa lipcowa (zgrupowanie zagraniczne?) i abarot na wrzesień i październik (TT Ciechów, mtBolo, Spadające Liście). Cele na 2019 nie są wygórowane. Jedno pudło i 50up 50upów bez szorowania asfaltu czego pozostałym 50uperom serdecznie życzę! To takie przedwczesne życzenia noworoczne. Bęc! Albo raczej hopcup ... po spożyciu :)!


Zima już przyszła do Jakuszyc.
Czas nawiedzić Jakuszyce! Ściągam narty z półki i ...


 ... jest pięknie. Trasy na razie przygotowane w małym zakresie ale można było wydreptać prawie 15 km ze śladem. Resztę trzeba sobie dokroić na poprawce pętli albo na ubitym śniegu bez torów. W pętli znalazł się oczywiście Samolot (zjazd) i Turbinka. Turbinka to najbardziej stromy podbieg na jakuszyckich trasach. Po zakończeniu wpada się na Górny Dukt gdzie jest podbieg o małym nachyleniu ale po Turbince człowiek na początku wlecze się dochodząc powoli do siebie. Na Turbince nie należy szaleć. Poszaleć można za to na Samolocie. Heja z górki na pazurki! Ludzi prawie wcale mimo soboty. Za tydzień chyba będzie już tłok ale jest przecież piątek, weekendu początek!


No i mordka czerwona się cieszy.

Niektórym niewiele trzeba do szczęścia ;). Tupu tup po śniegu ...

Ważenie zazwyczaj odbywa się przed walką. Tako je u walących się po mordach. U nas ważenie odbywa się na koniec sezonu. Okazało się, że spadłem na wadze i to znacznie. Nic to, nic to! W przyszłym roku trzeba szukać imprez gdzie medale cięższe albo podnieść aktywność startową.

.... Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterysta czterdzieści i cztery!!!




Święta, święta, jestem trochę śnięta ale ... już po świętach i czas wracać. Dlatego ...


Oby nam się w NR! W pewnym wieku już tylko wino!


piątek, 2 listopada 2018

LISTOPAD

W listopadzie zaczynamy denerwować polonistów. 
No i skończyło się. Więc trzeba cóś robić. Ale co? Oczywiście odpoczynek! Startów już do końca marca nie będzie. Nadszedł czas regeneracji i leczenia kontuzji. Kto nie ma bólów ten szczęśliwy bo młody. Ale spoko ten czas nadejdzie (oby) dla wszystkich. Są jeszcze bóle psychiczne spowodowane nieudanym sezonem. Brak miejsc na pudle, mało 50upów, przegrane ze starszymi kolegami i dziewczynami ... . Osobiście wolę te drugie bóle (i dziewczyny) bo mnie akurat nie dotyczą. Te fizyczne to krzyż, który dźwigam od ładnych paru lat. Tfu! Atmosfera iście jesienna i listopadowa! Tfu!
Wracajmy żywo do żywych! 
Odnowę i odpoczynek czas zacząć. Zawodowi trenerzy zalecają powolne odstawianie roweru ze schodzeniem z tempa jazdy. Potem 2-3 tygodnie poświęcone na ogólnorozwojówkę bo uprawianie kolarstwa nie sprzyja, niestety, utrzymaniu całości ciała w należytym stanie. Ciągłe katowanie na treningach i zawodach dołu ciała powoduje zapadanie się góry. Wystarczy popatrzeć na kolarzy lub samemu stanąć przed lustrem. Mocne nogi, pięknie zarysowany układ mięśni, okablowanie wierzchem ... mniam! Gdy podniesiemy jednak wzrok powyżej pasa (strefa środkowa zakazana) to przykro patrzeć. Zwisające mięśnie brzucha lub ich zanik. To nie kaloryfer, to grzejnik jednopłytowy albo boiler. Wzrok trochę wyżej i ... Gdzie szkatuły?! Ramiona ściągnięte do środka, że prawie można nimi klaskać. Ci co mają nerwy ze stali i lubią horrory mogą stanąć bokiem do lustra. Masssakraaa! To nie sylwetka mężczyzny tylko paragraf! Fe! 
Panowie do roboty! Wzrok kobiet spoczywa na górze ciała. Wzrok naszych partnerek lub podmiotów naszych westchnień, jeśli dobraliście je wzrostem do siebie, spoczywa na waszych torsach. Niestety tors kolarza to Hanoi po nalocie. Duże ryzyko dla tych, którzy nie wezmą się za siebie. Oprócz tego aspektu jest jeszcze aspekt racjonalny i tu odsyłam do fachowców. Nici z wyników jeśli nie będzie odpoczynku po sezonie i wzmocnienia całego ciała.
Na koniec naszego sezonu mamy wybitnie rekreacyjny start czyli WaterPipe. Puchar przechodni, aktualnie u PrezesA (wielokrotny mistrz w tej konkurencji) czeka na najlepszego ślizgacza w tym sezonie. Podnoście masę i szykujcie stringi! Rekord mistrzostw to 7,56. Należy do (;P)rezesA ale jest jak najbardziej do pobicia. Nie wiem tylko czy ktoś się poważy wystąpić przeciwko jedynej i słusznej władzy reprezentującej ogół ludu pedałującego miast i wsi naszej gminy. Ostatnie testy pośladkowe wskazują na możliwość zejścia poniżej 7,40. 





KALENDARZ
Czas już zacząć tworzyć kalendarz na 2019. Powoli pojawiają się zapowiedzi i zapisy. W związku z tym, że są u nas biegacze szosowi (przynajmniej dwóch) oraz narciarze biegowi (przynajmniej trzech) i triathloniści (przynajmniej jeden) w kalendarzu będą też inne imprezy (kursywą) poza kolarskimi. 

BIEG PIASTÓW  -  24.02-3.03

PÓŁMARATON ŚLĘŻAŃSKI  - 23.03

CROSS BIKE URAZ i CROSS URAZ DUATHLON  -  31.03

TRIATHLON MIETKÓW - 08-09.06

GARMIN IRON TRIATHLON ŚLESIN - 09.06

TT SOBÓTKA -16.06

KRESKA  SOBÓTKA - 07.08

TT CIECHÓW - 21.09

MTBOLO -12.10

WATERPIPE - 16.11




Z OSTATNIEJ CHWILI
4-go, w niedziele po kościele, Integra!  Spotkanie o 10.30. Tempo spacerowo-plotkarskie więc nie brać liczników bo one na nic! Na nic!

Nikt z zainteresowanych ZK nie zgłaszał sprzeciwów więc WP i Plenum 17-go. Decyzja została podjęta z uwagi na duże ryzyko burzliwych obrad (będzie się działo) a co za tym idzie konieczność niedzielnej regeneracji. 

Integra  za nami. Pogoda nie przeszkodziła. Tempo 25 czyli można plotkować a babka z chrustem nas nie wyprzedza. Oczywiście na hopkach skoki. Końcówka tradycyjnie na zapieku. Frekwencja, jak na listopad i nie tylko, przyzwoita. 

 

Następne spotkanie w grudniu!

Ostatnie zaproszenie, chociaż ... aczkolwiek .... z pierwszej edycji, i krótka instrukcja dla nowicjuszy...

I coś od Nowych Asfaltów. To już chyba ostatki tegoroczne ale za to jakie!


Skoro listopad to wznawia działalność SPL. Jest już co najmniej dwóch pompiarzy.

EB na razie nie wstali z letniego snu bo pogoda jaka jest każdy widzi!

Ostatki sezonu a co za tym idzie ostatnia zagadka ...

... prawie ostatnia ale w sobotę, po Rurze w WKKW wszystko będzie wiadomo. 



Zgodnie z zapowiedzią wszystkie zagadki zostały rozwiązane. Walka na rurze była zażarta. Finał wymagał dogrywki gdyż Byrka i (;P)rezes osiągnęli ten sam czas co do setnej sekundy. Rzecz niebywała! W finale pierwszy mistrz WP jednak nie wytrzymał ciśnienia i przegrał ze starym mistrzem. Padł też rekord mistrzostw 7,52 sekundy. Norbi został zdobywcą Złotych Korb. Oba trofea zostają na rok w godnych rękach. Kolejne spotkanie na WP i Plenum za rok.

Water Pipe
1. (;P)rezes - Mistrz
2. Byrka
3. Tomek
4. Norbi

WKKW
1. Norbi - Mistrz

INTEGRA grudniowa  2-go. HanaFontana 11-sta. Biorąc pod uwagę charakter spotkania oraz stan ducha i pogody o tej porze roku zapraszamy na rowerach wszelkiej maści i rodzaju wg wyboru indywidualnego. Amen!

poniedziałek, 1 października 2018

PAŻDZIERNIK

Zamiast wprowadzenia trochę muzyki.



KALENDARZ

MtBolo - 21.10

Autostrada na czas Leszno - 28.10

WaterPipe -18.11


STARTY
Korona Kocich Gór  oczywiście z udziałem naszych. Poszło z biegu więc wyniki raczej siedziska nie urywają ale konkurencja była poważna. Podobnie jak na każdej imprezie gdzie amatorzy poprzedzają start profi i tutaj wystartowali głównie mocni i ambitni. Nasi przed zapisami niemrawo i niepewnie. Jaki dystans wybrać? Jedno kusi, drugie nęci.

Jedni decyzję podejmowali w samotności, drudzy zbiorowo kaligrafowali zasłaniając formularz coby nikt nie zwalał.




Okazało się, że wszyscy jak jeden mąż zwalali i postanowili zaliczyć Prababkę sześć razy. To już spora odchyła. Rozumiem wnuczkę... ooo... taaaak, 6x tak (oczywiście dojrzałą), noooo ... matkę ... no problem, od biedy babkę ... babce też należy się ... raz a dobrze i wystarczy, ale Prababkę i to sześć razy?! Takie te nasze chopaki som, za grosz umiaru.
Start z sektorów wiekowych. Poszli z górki a potem bruk. Tu bywało różnie. PrezesA zablokował jakiś niewpięty w pedały (homofob?), miotający się po szerokości  trawiastej ścieżki i gładszej części bruku. Zamiast rzucić się w kocie łby i gonić przód zwolnienie dla uniknięcia kraksy. Po wyjściu na asfalt kilkadziesiąt metrów straty do grupy i pozamiatane. Próba dojścia zakończona po 2 kilometrach. Tętno skoczyło stanowczo za wysoko a niedobrzy M6 pociągnięci przez ostrych M5 odjechali. Raz jeszcze powtarzam, że trzeba jechać w czubie na starcie! Samotna jazda i tylko mijający młodziany z mini. Próby podczepienia do młodych minimalistów po kilometrze wyhamowane przez rozsądek. Dalej samotna jazda i tylko czasami, na krótko jazda ze ścigaczami. Na pocieszenie przejazd przez linię mety po trzecim okrążeniu zaraz za kończącymi jazdę dwoma starszymi panami. Reszta 50uperów a to w grupie, a to samotnie ale  Prababkę tak naprawdę każdy brał sam.  I to sześć razy. Odchyła!
Wyniki siedzenia nie urywają, jako rzekłem, ale to nie maratony szosowe, to prawdziwe ściganie z mocnymi amatorami. Mnie to nie osłabiło a wręcz przeciwnie. Jestem lekko podkręcony. Dzień regeneracji i ruszam do ostrzejszych treningów. Bez pracy nie będzie kołaczy!

15. Maciek - 5 kat. 50up
53. Lucas GPS - 9
76. Jacek - 23
77. Krzysiek K2 -24
86. (:P)rezes -7
87. Norbi - 29

Sporo fotek dzięki Asi. Dzięki!





























 



Rundka Spadających Liści  za nami. Oczywiście z udziałem żelaznego trzonu startowego grupy. Obiboki w domu lub na poboczu dopingujący żwawo naszych. Starty tak jak ostatnio bywa z sektorów wiekowych. To chyba dobra zasada. Człowiek wie kogo ma pilnować. Oznaczenie kategorii na numerze jak najbardziej słuszne. Odpada przyglądanie się twarzom rywali na trasie. Jeśli mnie wyprzedzają M3 nie rusza mnie to ale jak widzę przed sobą swoje M to dopinguje mnie to. Pogoda dopisała. Liście spadały, wiatr wiał w plecy tam gdzie miał wiać. Nasi tym razem trochę, zaznaczam trochę, lepiej niż na Kocich. Konkurencja większa, zaznaczam większa, niż na Kocich. Najwyżej tradycyjnie Maciek. GPS zaliczył swojego pierwszego 50upa. Reszta spoko a Prezes tym razem nie był ostatni w swojej grupie. Wybór 3 rundek jak najbardziej słuszny.
3 rundki
M2
Łukasz GPS - 15   50up
Bongo - 33
M4
Jacek - 49
Norbi - 60
M6
(;P)rezes - 13

6 rundek
M3
Maciek - 5   50up

Oczywiście dzięki niezawodnej Asi są i fotki.



 




 



 









Jeszcze parę fotek wyłowionych przez Jacka.






Godny odnotowania występ IronIzy. Drugie miejsce w M2. Oczywiście na dystansie pro. A jag nie?!

VII Klasyk Pamięci  to chyba ostatnia szosowa impreza w tym roku. Naszych było pełno wszędzie. Obstawilim wszystkie kategorie i dystanse. Ziiiimnooo było. To już naprawdę jesień.
Szlaban na przejeździe działa. Sprawdził się! Chyba sensowniej byłoby puszczać kolarzy od razu przez Lipnicę. Mini ze dwa razy a maxów ze cztery. Nic to! Nie miało to wpływu na podium.
Nasi na mecie
Mini szosa (tylko open)
4. Sebko 50up
9. Tomek  50up
13. Mazi 50up
20. Bongo Waleczny 50up
32. Szymon
33. Gabryś
40. Rychu
42. Andrzej B.

Mini insze (tylko open)
6. Byrka 50up

Na maxa a jednocześnie w Mistrzostwach 50upAT na płaską kreskę wystartowało sześciu. Jeden pobłądził! Dziwne ale prawdziwne. Jackowi cosik się pokręciło i na pierwszym kółku poszedł od razu w Lipnicę. Spowodowało to dyskwalifikację. Niestety... ale mamy za to drugiego GPSa. Oczywiście najlepiej wypadł Ciasteczkowy.

1. Maciek - MISTRZ -  3 kat.  50up

2. Łukasz - 8 kat.
3. Krzysiek - 15 kat.
4. Norbert - 16 kat.
5. (;P)rezes - 6 kat.




Impreza zorganizowana sprawnie. Medale pikne, zupka super a ciacho mniam!
Godne odnotowania występy średzianeczek. Nasze panie zajęły niemal całe podium.
1. Iza
2. Asia
Dodatkowo Darek pierwszy w M5.

Po odpadnięciu Jacka zawęziła się stawka w WKKW. Zdecyduje  MTBolo i WaterPipa. Krzysiek spoko a Norbi dyszy za plecami (;P)rezesA.
1. Krzysiek K2 - 3+3+8+3= 17
2. PrezesA - 5+4+7+5 = 21
3. Norbi - 6+6+6+4 = 22
Jeśli K2 nie skwasi to w zasadzie ma już w kieszeni Złote Korby. Ale, ale ... Jacek też był zdecydowanym faworytem. Wręczenie ZK na Plenum, które odbędzie się po WP. W programie Plenum jak zwykle najsamprzód przemówienia oficjeli. Potem program startowy na 2019 (też nuda). Krótki wdech i się zaczyna! Turniej bilarda i turniej piłkarzyków! Oczywiście zgodnie z klubową tradycją, pod wpływem!


NASI TAM BYLI
N.A. nie próżnują. Tym razem w Pepikowie. Krótka relacja Maćka i parę fotek.

Wojcieszyce 
> Nové Město
> Hejnice
> Bílý Potok
> Desná
> Harrachov
> Jakuszyce
Wojcieszyce
100 km / 2000 m / 4h w tlenie

Po zamówieniu 4 porcji naleśników 
Juras podchodzi do kelnerki...
"przepraszam... czy można wymienić 1 porcję naleśników na 2 czeskie piwa?"
"chwilka... zapytam kucharza... tak można"
":)"

dzięki za wycieczkę było bardzo "nowo asfaltowo"



















Z OSTATNIEJ CHWILI
Integra  7-go. Zrobimy tłok?! Mam nadzieję!
Runda Spadających Liści 14-go. Zrobimy tłok?! Mam nadzieję!
Klasyk Pamięci 20-go. Zrobimy tłok?! Mam nadzieję!
MTBolo  21-go. Zrobimy tłok?! Mam nadzieję!
Wiem, że tak się wam nie chce... ale bądźcie sexi i ... wystartujcie!



Na KS jedziemy na męskim a nie na turystycznym dystansie. To info dla tych co chcą się liczyć we współzawodnictwie wewnętrznym. ZK tylko dla twardych.

MTBOLO w niedzielę po kościele, po KS. To kolejne mistrzostwa 50upAT i przedostatni etap WKKW w tym roku. Zbiórka w lasku chwalimierskim godz. 10.45, start godzina 11sta.  Na kultowych rundkach. 8 rundek. Pierwsza  honorowa. To na rozgrzewkę i dla GPSa coby sobie zakodował nawigację. Od drugiej "płyta i gaz".

MTBOLO w niedzielę po kościele się odbyło. Podobno było miło i ostro. Miło bo towarzystwo miłe a ostro bo walka poszła na noże. Oczywiście zgodnie z przewidywaniami pierwsze noże 50upu na pierwszych miejscach. Zwyciężyła młodość gdyż tak to już w sporcie jest. Frekwencja znośna. Mogło być więcej luda ale po KS starcy odpuścili i nikt z nich nie zjawił się w lasku. Wybaczmy im albowiem zimno było a krew w nich żywiej płynie przy takiej pogodzie tylko na Plenum. Taki wiek, takie pokolenie. No i ta regeneracja mozolna. Zjawią się jednak w komplecie w tym zaczarowanym miejscu na powitaniu przyszłego sezonu. Na to możemy liczyć. Przynajmniej na jednego. Byli za to, jak co roku, goście. Walczyli dzielnie i skutecznie z naszą elitą terenową. Nie zawiodła ekipa LabMedu. Kolejność na mecie wg meldunku na gorąco. Za określenia i miana gości nie odpowiadam gdyż albowiem się regenerowałem... mozolnie.

1. Maciek - 1. MISTRZ
2. Mariusz P.
3. Łukasz GPS - 2
4. Jacek - 3
5. Pan (ooo!) z LabMedu
6. Juras -4
7. Byrka - 5
8. Asia z LabMedu.
9. K2 - 6
10. Norbi - 7
















WKKW 
Wypadł (;P)rezes, który szukał sów w starych jodłach... ornitolog za dychę. Pozostali nam tylko kolarze niezłomni. Zdecyduje WaterPipa. Liczę na udział obu wszechstronnie aktywnych. Jeszcze wszystko się może zdarzyć. Przy dużej frekwencji na rurze odpadniecie K2 w pierwszych rundach i wysokie miejsce Norbiego może przewrócić klasyfikację do góry pedałami. Chłopaki trenujcie ostro! Jeśli nie zjawicie się na WP to ZK zostaną przez rok w depozycie u PrezesA. Nie pozwólcie na to!
1. Krzysiek K2 - 3+3+8+3+6= 23
3. Norbi - 6+6+6+4+7= 29



WaterPipe  z propozycją przesunięcia na 17-go gdyż albowiem niedziela lepsza na regenerację niż na ostre starty a sobota to akurat na Plenum dobra. Z drugiej zasię strony niedzielne Plenum będzie łagodniejsze dla organizmu. Teoretycznie. Jedno kusi, drugie nęci! Decyzja w sprawie terminu WP zostanie podjęta po konsultacji z K2 i Norbim. To oni będą głównymi aktorami ostatniego starcia w WKKW więc niech decydują. Reszta może podjąć akcję przeciągania. Przy braku zgodności zainteresowanych decyzję podejmie (;P)rezes, którego zdanie na temat demokracji w sporcie jest powszechnie znane i niekoniecznie podzielane przez członków grupy. 
Dla zachęty wspomnienia z edycji 2016 i 2013.


I coś dla kibiców. Zapowiedź przyszłorocznego TdF.