wtorek, 2 stycznia 2018

STYCZEŃ

Pierwszą Integrę mamy za sobą. Obyło się bez ofiar. Błotko, życzenia, rundka, błotko, mycie roweru, pranie. Tak w skrócie wygląda relacja z powitania NR.




Oby się nam chociaż połowa życzeń spełniła!

KALENDARZ

Powoli się kształtuje kalendarz startowy. Oczywiście pomijam tu swoje indywidualne zachcianki a umieszczam to co będzie dotyczyło większości 50uperów i weszło już w tradycję startową grupy.

Sobótka -  otwarcie sezonu kolarskiego, tradycyjnie pierwsza niedziela kwietnia czyli ? 01.04? prima aprilis? nieee... jednak Mnich 08.04

Klasyk Szosowy Miękinia - 15.04

Visegrad V4 Sobótka - 22.04

Pajda Jaworska - 13.05

MajkaDays -26-27.05  - będziemy bo nam się spodobało, zwłaszcza Jakubik co boli :)

Koźmin - wg kalendarza imprez na stronie Gminnego Ośrodka Sportu - 03.06

Dolina Baryczy Żmigród - 16.06

Korona Kocich Gór - 17.06

TT Sobótka -25.06

Szosowy Klasyk Grodowiec - 4.08

Kreska Sobótka - 26.08

TT Ciechów - 23.09

Runda spadających Liści Sobótka - 14.10

MtBolo - 21.10

WaterPipe -18.11

Oczywista są jeszcze tzw. Maratony Szosowe ale ostatnio poza Bodkiem mało kto tu się z naszych udziela więc pomijam. Dojdzie pewnie jeszcze wiele imprez ale na razie mamy tyle. Starczy... aż nadto! Będzie też Kreska Środa ale termin jest uzależniony. Ja też!
I żeby nie było protestów (a są) to jeszcze mtb i inne wytrzymałościowe uprawiane przez naszych.

Bieg Gwarków - 20-21.01
Bieg Piastów - 2-4.03
Cross Uraz Duathlon i Cross Bike Uraz - 25.03
BikeMaraton Miękinia - 14.04
GIT Ślesin - 03.06
Triathlon Mietków - 9-10.06
BikeMaraton Szklarska Poręba - 8.07.
Rowerowy Bieg Piastów - 29.09
Letni Bieg Piastów  - 25.08


No i przyjdzie się zajechać do imentu... amen! Jakby komu jeszcze brakowało to niech da znać a uzupełnimy.
Aha, acha (jak kto woli) ... coby nie było, że jakaś selekcja negatywna jest więc jeszcze MS. Kalendarz zdjęty ze strony MS w dniu 9.01.
14 Kwietnia – OBORNIKI /  brak decyzji udziału w Cyklu /
21 kwietnia – ŚREM / Brak potwierdzenia udziału /
05 maja – REWAL / mini , mega, ultra plus /
12 maja – STARGARD / mini , mega /

26 maja  – RADKÓW / odmowa udziału w Cyklu /
03 czerwca – ŁASK / odmowa udzialu w Cyklu /
23 czerwca – NOWOGARD / mini, mega /
07 lipca – ŚWIDWIN / mini, mega, giga /

07 lipca – NIETĄŻKOWO / odmowa udziału w Cyklu /
28 lipca – ZIELENIEC / odmowa udziału w Cyklu/
12 sierpnia – LUBOMIERZ / Brak potwierdzenia udziału /
18 sierpnia – GRYFICE / mini, mega, ultra /
25 sierpnia – KARPACZ / Brak potwierdzenia udziału /
01 września – CHOSZCZNO / Brak potwierdzenia udziału /
Kalendarz wyraźnie okrojony i niezłe zamieszanie. Są jakieś tarcia między organizatorami. Dużo starych, dobrych maratonów wypadło i parę jeszcze wypadnie. Taka kolej rzeczy gdy się formuła wypala, kolarstwo to jednak start wspólny, a zmiany (tzw. "losowanie" do grup) nie idą w dobrym kierunku. A gdzie kucharek sześć .... Pewnikiem wiele tych co wypadło odbędzie się ale poza MS. Ostateczne decyzje zapadną do końca stycznia ale to już poza  moim zainteresowaniem.

StowarzyszeniePompiarzyLokalowych
Pompowanie trwa. Bez dnia przerwy... nawet w odmiennych stanach świadomości. To czynność wykonywana głównie w samotności. Czasem tylko ktoś przechodzi i następuje ci na paluszki. Trzeba uważać. Pamiętajcie! Nie pompujemy na przejściach dla pieszych, nie pompujemy w toaletach publicznych i na korytarzach takich instytucji. Na kwadracie też należy uważać. Uczynna żona niosąca piwo może uczynić szkodę i nam, i sobie. Unikajmy przejść i ciemnych zaułków gdzie pompiarz całujący podłoże jest niemal niewidzialny i .... pompujmy!
Mam mało pocieszającą wiadomość. Równik ma jednak 40075 a nie 40000! Ale damy radę jeszcze te 75 dopompować albowiem jest w nas siła i wytrwałość.
Jak na razie nikt nie zgłosił nawet pierwszego stopnia oprócz (:P)rezesa, który sam sobie przybił piątkę i dąży do dychy. Nic to, nic to! Samotność długodystansowca ...




Jedziemy dalej w samotności gdyż albowiem nikt nie dołączył. Pozostanie samotność długodystansowca. Kolarze chyba niezbyt lubią taki wysiłek. Nic to, nic to! Dla triatlonisty to idealne ćwiczenie uzupełniające. Mamy już trzeci stopień. Wreszcie jest dycha! Duża pompka!

Teraz będzie dłuższa przerwa bo następny stopień to ... mała pompa. No dobra... jaka ona tam mała ... 20 tys. ... nie brzmi to zachęcająco.

EskimoBrothers

Mrozów ci za bardzo nie mamy ale te -1st. przyjmujemy z pokorą. Co prawda odczuwalna prawie -4st. ale to se ne da! Oczywiście w Ośmiorundkowym Lesie. Dojazd od Chwalimierza na końcówce po zamarzniętych błotnych koleinach nieco karkołomny. Taki mały zimowy Dakar. Nadal na ten sezon mamy tylko te marne -2st. Jeden poniżej zera to niby nic ale po półtora godzinie zaczynają marznąć palulki. Nic to, nic to ... poczekamy... będzie dycha w lutym to cojones będą marznąć po godzinie.

Za to w Jakuszycach pełnia zimy. Tym razem 10 km poza ubitymi trasami, skok na Halę Izerską do Chatki Górzystów. Tempo spadło ale traktujmy to jako trening siłowy. Widoki niesamowite!




Z OSTATNIEJ CHWILI

Tak naprawdę to nic się nie dzieje coby tu gmerać. No dobra! Coś tam się dzieje.
Mutanci katują zimową szosę tydzień w tydzień. Z licznika nie schodzi im setka.
Sztacheciarze katują Jakuszyce tydzień w tydzień. Dwudziestka nie schodzi z licznika. Grupa się powiększa. Mamy już czterech. Wszyscy w klasyku.
Sprzęciarze ciągle coś kupują i wymieniają. Koła, łańcuchy, ramy i całe rowry. Klucz do kaset krąży jak szalony.
Pompiarz oszalał i zalicza pompki gdzie się da, gdy jest poza dozorem i monitoringiem. Ostatnio w gabinecie wodza pewnej gminy i w banku. Przed nim jeszcze wiele wyzwań. Nie pokazujcie się z nim w miejscach publicznych bo może wam narobić obciachu!
Rano wstałem jak zwykle za późno. Za oknem lekko śnieży, szaro ... nic mi się nie chce... włączam radio i ...

... lecz kiedyś jeszcze ...


... co prawda jest zima ale ... nie mogę rano wstać.... i dlatego ....



Zagadka na rozruszanie mięśni skoro pada śnieg i prószy w oczy. Co to za podjazd? Nagrodą jest kieliszek marcini. Oczywiście konsumpcja w towarzystwie (;P)rezesa, sędziego konkursu.
Pierwszy prawidłową odpowiedź dał Pompiarz. No to cyk... zdrowie! No dobra ... druga odpowiedź też będzie nagrodzona.
Niestety nikt nie dał odpowiedzi a czas minął! To droga na Galibier.
To chyba było za trudne. Więc nowa zagadka.
Tym razem coś łatwiejszego. My to jechali. To ...

Zawsze przy tym dychawicznym drzewku łapała mnie lekka dychawica bo chciałem przycisnąć i zgubić towarzyszy. Zazwyczaj to oni mnie gubili. Odpowiedzieli do niedzieli. Każda pierwsza trafna odpowiedź ist ein łyk. Przypominam, że flaszka marcini to 7 łyków. Jest co zbierać. Na razie nikt nie zaliczył łyka! Nic to, nic to... (;P)rezes łyka za was przy każdej zagadce :).
Noo... dobra ... zaś nikt ... to Okraj od Kowarskiej. Zdrówko!

Wuj Byrka w podróży

Jako zwykle bywa Wuj Byrka nie usiedzi na miejscu. Chociaż dopiero styczeń on już w podróży. Tą razą Malta i jej podjazdy.
My tu wszyscy, no prawie wszyscy, ciężko pracujemy a un sobie tam mtboli po asflacie. Bardzo nieładnie, bardzo!