czwartek, 1 lutego 2018

LUTY

Zima dowaliła do pieca! Temperatura w okolicach 8-10 st. oczywiście na plusie. EB muszą brać okłady z lodu. Radocha dla kolarzy szosowych ale to jednak anomalia i mój organizm, że o psyche nie powiem, nie przyjmuje tego do wiadomości. Owszem jeździłem w styczniu parę razy na szosie ale ... jakoś takoś dziwnie było! Rozumim mtbolo po zamarzniętym błocie i śniegu z japą ogorzałą, bez gorzały, z marznącymi paluszkami ale szosa?! Niii, nie w lutym! To wszystko przez cyklistów!
Jadę biegać na nartach!
I pojechałem. W zacnym towarzystwie.


Nowe trasy. Ty razem Polana-Rozdroże-Kopalnia-Równia-Samolot- Dział Izerski-Rozdroże-Kopalnia-Polana
Piknie było chociaż śnieg trochę tępy i lepił. Na zjeździe samolotem nowy rekord ... 37,1 kmph. Jedna wywrotka gdyż albowiem dwa żuczki leżące na plecach tarasowały trasę.
Pełen doping dla Szymka, który ostro rwał na Kopalnię.

Forma narciarska się stabilizuję. Trasy coraz trudniejsze a tempo rośnie. Oby tylko nie przeszarżować. Teraz skracanie dystansu i podnoszenie tempa. No i ogień na podbiegach. Ostatnio znaleziony pikny. Na Kopalnię Stanisława od Czerwonego Potoku. Przeszło 4 km podbiegu ze średnim nachyleniem 4%. Daje w cztery! I to lubię! Zjazd tym razem tylko 38,7 kmph. Niestety były zawody i Samolot oraz zjazd na Polanę zamknięty. Nic to, nic to!


Ostatni trening przed BP na śniegu zakończony. Poszło ostro w tempie startowym. Warunki super. Trasa przygotowana niemal idealnie. Oczywiście na Stasia Czarnym Kamieniem przez Czerwony Potok. Daje, oj daje! Potem zjazd do Rozdroża i abarot!  I żeby nie było, że ktoś tam niewiele z siebie daje. Teraz przez tydzień tylko podtrzymanie temperatury pod kotłem a w niedzielę cała naprzód!

Tylko coś za wolno na zjazdach. Pogoda piękna. Słoneczko i -9. Niektórym pastuszkom w nosku by skrzepło a mnie tam zawsze jest ciepło!

Niestety żadnej Mariolli nie zoczyłem. Nic to, nic to!

KALENDARZ

Nic tu się nie zmieniło ale jakby kto co chciał dodać to proszę bardzo. Będziemy dodawać i odejmować. Na razie nić dodać, nić ująć... taki sobie suchar krawiecki.

Bieg Gwarków - 17-18.02

Bieg Piastów - 4.03

Cross Uraz Duathlon i Cross Bike Uraz - 25.03

Sobótka -  Mnich 08.04

BikeMaraton Miękinia - 14.04

Klasyk Szosowy Miękinia - 15.04

Visegrad V4 Sobótka - 22.04

Pajda Jaworska - 13.05

Klasyk Radkowski - 26.05

Majka Days - 26-27.05  

Jastrzębie Łaskie -03.06

Koźmin - 03.06

GIT Ślesin - 03.06

Gryfice (drużynowa jazda na czas) - 03.06

Triathlon Mietków - 9-10.06

Dolina Baryczy Żmigród - 16.06

Korona Kocich Gór - 17.06

TT Sobótka -25.06

Super Maraton Nietążkowo - 07.07

BikeMaraton Szklarska Poręba - 8.07

Karpacz Liczyrzepa - 14.07

Klasyk Kłodzki - 28.07

Szosowy Klasyk Grodowiec - 4.08

Kreska Sobótka - 26.08

TT Ciechów - 23.09

Rowerowy Bieg Piastów - 29.09

Runda spadających Liści Sobótka - 14.10

MtBolo - 21.10

WaterPipe -18.11


SPL

Tu spoko... pompowanie trwa. Po 10 tysiącach lekkie znużenie i przez parę dni szły tylko pięćdziesiątki ale Pompiarz już się ogarnął i wali setę albo dwie. Raz walnął nawet ćwiartkę. Nałóg!

EB
No i mamy pierwszego Eskimo szosy. Tomek zaliczył szosę przy -3. Jest to aktualnie najlepsze udokumentowane osiągnięcie w tym sezonie. Czekamy na następne minusy tej zimy. Krótka relacja naszego przodownika pod mapką.

"Większość drogi pokazywało -3 tylko jak wyjechałem z domu to miałem 12 na plusie stąd średnia -2,2. Odczuwalna pod wiatr z -10:). Na drugim kółku nie czułem już palców u rąk. "
Też mnie kusiło wyjechać przy -6 ale na mtb. Jednak na samą myśl, że wszystko mi się skurczy i zlodowacieje wstrząsnęło mną i zrezygnowałem. (;P)rezes mięknie! Co siem dziejem?!

Zdrowy trzon EB szaleje bez względu na temperaturę. Nie wiem ile tam było ale chyba tak z -5 bo byłem wtedy w lesie. Paluszki mi nie zmarzły bo ubijałem szutry i ściółkę stópkami ale kolegom chyba tak. Ale co tam ... młode i twarde toto jest więc... reumatyzm jeszcze przed nimi ;).













I wygląda na to, że kąpiel też odchodzi. Brrr... brrr.... brrr!


STARTY

Tu cisza. Nikt ... nigdzie ... nic ...
No i poczekamy jeszcze trochę. Niestety Bieg Gwarków odwołany!
Nadal cisza. Nikt ... nigdzie ... nic ...

Z OSTATNIEJ CHWILI

Alejandro powraca. Dał nieźle razem a Fuglsangiem i Sanchezem. Było niebiesko! Nowe stroje Movistaru w połączeniu z dopasowanym kolorystycznie Canyonem dla mnie super.


Skymani wypadli blado. Zarówno stroje jak i forma. Tylko Dogma nadal trzyma klasę! No kurna... miałem ją mieć.


 Nic to, nic to! Lucy vel Lucia (completo italiana) vel Lucille też wymiata. Poniżej jej personalizacje :).

Lucia


Lucy

... bo kocham Lucille a ona mnie nie ... eeech... słuchałem tego gdy jeszcze wchodziłem na stojaka pod stół ... to se ne wrati :)

Szosa nie próżnuje. Udało im się nawet jednego prezesa wyciągnąć na asfalt. Prezes B. na asfalcie a (;P)rezes A. na śniegu. Zarząd kontroluje wszystko! Chopaki podobno znajdują nowe trasy więc będzie gdzie jeździć. Lutowa Integra chiba się odbyła... abo i przepadła.


Gryfice  organizują coś dla nas. Drużynowa jazda na czas. Dystans 60 km. Zespoły 5-cio osobowe. Pamiętacie Trzebnicę?! Było super a może być jeszcze przyjemniej!!! Info pod:
Noo... młode wilki... ruszcie tyłkami!

Integra  4-go marca. Na czym kto ma i gdzie kto chce. Wszystko do ustalenia pod Rolando o 10.30. Szykujta ciepłe gatki bo ma być zimno. Podobno. Spotkanie bezskładkowe gdyż albowiem jeszcze za zimno na takie zabawy.