piątek, 2 listopada 2018

LISTOPAD

W listopadzie zaczynamy denerwować polonistów. 
No i skończyło się. Więc trzeba cóś robić. Ale co? Oczywiście odpoczynek! Startów już do końca marca nie będzie. Nadszedł czas regeneracji i leczenia kontuzji. Kto nie ma bólów ten szczęśliwy bo młody. Ale spoko ten czas nadejdzie (oby) dla wszystkich. Są jeszcze bóle psychiczne spowodowane nieudanym sezonem. Brak miejsc na pudle, mało 50upów, przegrane ze starszymi kolegami i dziewczynami ... . Osobiście wolę te drugie bóle (i dziewczyny) bo mnie akurat nie dotyczą. Te fizyczne to krzyż, który dźwigam od ładnych paru lat. Tfu! Atmosfera iście jesienna i listopadowa! Tfu!
Wracajmy żywo do żywych! 
Odnowę i odpoczynek czas zacząć. Zawodowi trenerzy zalecają powolne odstawianie roweru ze schodzeniem z tempa jazdy. Potem 2-3 tygodnie poświęcone na ogólnorozwojówkę bo uprawianie kolarstwa nie sprzyja, niestety, utrzymaniu całości ciała w należytym stanie. Ciągłe katowanie na treningach i zawodach dołu ciała powoduje zapadanie się góry. Wystarczy popatrzeć na kolarzy lub samemu stanąć przed lustrem. Mocne nogi, pięknie zarysowany układ mięśni, okablowanie wierzchem ... mniam! Gdy podniesiemy jednak wzrok powyżej pasa (strefa środkowa zakazana) to przykro patrzeć. Zwisające mięśnie brzucha lub ich zanik. To nie kaloryfer, to grzejnik jednopłytowy albo boiler. Wzrok trochę wyżej i ... Gdzie szkatuły?! Ramiona ściągnięte do środka, że prawie można nimi klaskać. Ci co mają nerwy ze stali i lubią horrory mogą stanąć bokiem do lustra. Masssakraaa! To nie sylwetka mężczyzny tylko paragraf! Fe! 
Panowie do roboty! Wzrok kobiet spoczywa na górze ciała. Wzrok naszych partnerek lub podmiotów naszych westchnień, jeśli dobraliście je wzrostem do siebie, spoczywa na waszych torsach. Niestety tors kolarza to Hanoi po nalocie. Duże ryzyko dla tych, którzy nie wezmą się za siebie. Oprócz tego aspektu jest jeszcze aspekt racjonalny i tu odsyłam do fachowców. Nici z wyników jeśli nie będzie odpoczynku po sezonie i wzmocnienia całego ciała.
Na koniec naszego sezonu mamy wybitnie rekreacyjny start czyli WaterPipe. Puchar przechodni, aktualnie u PrezesA (wielokrotny mistrz w tej konkurencji) czeka na najlepszego ślizgacza w tym sezonie. Podnoście masę i szykujcie stringi! Rekord mistrzostw to 7,56. Należy do (;P)rezesA ale jest jak najbardziej do pobicia. Nie wiem tylko czy ktoś się poważy wystąpić przeciwko jedynej i słusznej władzy reprezentującej ogół ludu pedałującego miast i wsi naszej gminy. Ostatnie testy pośladkowe wskazują na możliwość zejścia poniżej 7,40. 





KALENDARZ
Czas już zacząć tworzyć kalendarz na 2019. Powoli pojawiają się zapowiedzi i zapisy. W związku z tym, że są u nas biegacze szosowi (przynajmniej dwóch) oraz narciarze biegowi (przynajmniej trzech) i triathloniści (przynajmniej jeden) w kalendarzu będą też inne imprezy (kursywą) poza kolarskimi. 

BIEG PIASTÓW  -  24.02-3.03

PÓŁMARATON ŚLĘŻAŃSKI  - 23.03

CROSS BIKE URAZ i CROSS URAZ DUATHLON  -  31.03

TRIATHLON MIETKÓW - 08-09.06

GARMIN IRON TRIATHLON ŚLESIN - 09.06

TT SOBÓTKA -16.06

KRESKA  SOBÓTKA - 07.08

TT CIECHÓW - 21.09

MTBOLO -12.10

WATERPIPE - 16.11




Z OSTATNIEJ CHWILI
4-go, w niedziele po kościele, Integra!  Spotkanie o 10.30. Tempo spacerowo-plotkarskie więc nie brać liczników bo one na nic! Na nic!

Nikt z zainteresowanych ZK nie zgłaszał sprzeciwów więc WP i Plenum 17-go. Decyzja została podjęta z uwagi na duże ryzyko burzliwych obrad (będzie się działo) a co za tym idzie konieczność niedzielnej regeneracji. 

Integra  za nami. Pogoda nie przeszkodziła. Tempo 25 czyli można plotkować a babka z chrustem nas nie wyprzedza. Oczywiście na hopkach skoki. Końcówka tradycyjnie na zapieku. Frekwencja, jak na listopad i nie tylko, przyzwoita. 

 

Następne spotkanie w grudniu!

Ostatnie zaproszenie, chociaż ... aczkolwiek .... z pierwszej edycji, i krótka instrukcja dla nowicjuszy...

I coś od Nowych Asfaltów. To już chyba ostatki tegoroczne ale za to jakie!


Skoro listopad to wznawia działalność SPL. Jest już co najmniej dwóch pompiarzy.

EB na razie nie wstali z letniego snu bo pogoda jaka jest każdy widzi!

Ostatki sezonu a co za tym idzie ostatnia zagadka ...

... prawie ostatnia ale w sobotę, po Rurze w WKKW wszystko będzie wiadomo. 



Zgodnie z zapowiedzią wszystkie zagadki zostały rozwiązane. Walka na rurze była zażarta. Finał wymagał dogrywki gdyż Byrka i (;P)rezes osiągnęli ten sam czas co do setnej sekundy. Rzecz niebywała! W finale pierwszy mistrz WP jednak nie wytrzymał ciśnienia i przegrał ze starym mistrzem. Padł też rekord mistrzostw 7,52 sekundy. Norbi został zdobywcą Złotych Korb. Oba trofea zostają na rok w godnych rękach. Kolejne spotkanie na WP i Plenum za rok.

Water Pipe
1. (;P)rezes - Mistrz
2. Byrka
3. Tomek
4. Norbi

WKKW
1. Norbi - Mistrz

INTEGRA grudniowa  2-go. HanaFontana 11-sta. Biorąc pod uwagę charakter spotkania oraz stan ducha i pogody o tej porze roku zapraszamy na rowerach wszelkiej maści i rodzaju wg wyboru indywidualnego. Amen!