piątek, 1 lutego 2019

LUTY

Luty w tym roku wreszcie siebie przypomina. Mróz ściska troszkę ale dla EB to nie problem. Rekord chyba w tym roku nie padnie ale częstotliwość wypadów mroźnych chyba wzrasta. Chopaki tłuką kilometry. Jak nie lasem to szosą, jak nie po czarnym to po białym.


Oczywiście nic się ciekawego nie dzieje. I tak będzie do końca lutego. W marcu (jak w garcu) zacznie się wreszcie sezon startowy. Najpierw narty, potem biegi i biegorowry i ... dopiero w kwietniu rozpoczną się zmagania kolarskie w tym kraju na skraju Europy gdzie ... Wytrzymamy!

KALENDARZ

BIEG PIASTÓW * -  24.02-3.03

PÓŁMARATON ŚLĘŻAŃSKI  - 23.03

CROSS BIKE URAZ i CROSS URAZ DUATHLON * -  31.03

ŚLĘŻAŃSKI MNICH* - 07.04

BIKE MARATON MIĘKINIA - 13.04

KLASYK SZOSOWY MIĘKINIA* - 14.04

VISEGRAD V4 WAŁBRZYCH* -28.04

DUATHLON ŚWIDNICA* - 05.05

JAWORSKA PAJDA CHLEBA* - 11.05

PREDATOR RACE BOLESŁAWIEC - 19.05

DUATHLON ZGORZELEC* - 19.05

KOŹMIŃSKI MARATON ROWEROWY - 08.06

TRIATHLON MIETKÓW* - 08-09.06

MAJKA DAYS DOBCZYCE - 09.06

TT SOBÓTKA* -16.06

DOLINA BARYCZY - 22.06


KORONA KOCICH GÓR* - 23.06

KLASYK SZOSOWY  SZKLARSKA PORĘBA* - 07.07

KLASYK SZOSOWY GRODOWIEC* - 03.08

KRESKA  SOBÓTKA* - 10.08

KLASYK SZOSOWY LUDWIKOWICE KŁODZKIE - 08.09

TT CIECHÓW* - 21.09

ITT GP KOBIERZYCE* - 22.09

AC/DC BRZEG DOLNY* - 30.09

SPADAJĄCE LIŚCIE* - 13.10

MTBOLO* -19.10

WATERPIPE* - 16.11


Z OSTATNIEJ CHWILI
Nic ... kompletnie nic ciekawego się nie dzieje!

Nooo.... dobra ... prawie nic ... oprócz śniegu i nart. Wreszcie trochę dłużej z wypadem na Harrachov. Niecałe 27 km. Oczywiście dzicy nie potrafią biegać spoko. Tym razem 165/176. Połowa dystansu  to bezkrok i jednokrok (praca dwu ramion jednocześnie). Trójgłowe i szkatuły ostro pracowały. Piwo tylko z cienkiego szkła bo trudno będzie podnieść kufel.  Oczywiście nie obyło się bez jodełki i człapokroku na górkach pod Kopalnię. Smarowacz skrócił strefę odbicia o kolejne 5 cm co podniosło jakość ślizgu. Kopnięcie się nie pogorszyło więc ma piwo jak w banku. Nie w kuflu, oj nie.
 To se ne da!

Profil niezły. Końcówka od Harrachova, na zmęczeniu, naprawdę daje w cztery.
 Trochę nakładów na trening zjazdowy przynosi efekt. Tylko jedna gleba i to przez szpanowanie przed krągłą Rudą. Popisy, popisy ... och, nic się panu nie stało?... och nie... ta skłonność do miedzianych kiedyś mnie zgubi...


A jednak coś się dzieje ... są już zapisy na Pajdę ... PAJDA ...
2:17

Zdrowa dieta podstawa sukcesu sportowego. Jak podnieść wydolność? Co jeść? Jak Jeść? Czym popijać? Szkół jest wiele. Najsamprzód to mięso z rytualnego uboju kolarskiego.
Owszem niezłe to jest ale te przygotowania kilkudniowe, moczenie w piwie, później w solance, pławienie w winie, potem 12 godzin wędzenia. Nieeee.... za dużo piwa się przy tym pije i wina szkoda. Nieee... nieee...

Takie owoce morza to podobno jest to. Ale... 
Ani się  nie obejrzysz a wyłazi to na ciebie, wszędzie zostawia śluz i ... wypija piwo. Potrafi oblecieć osiem kolejek tym swoimi mackami. Poza tym co to za owoc i gdzie to niby rośnie?! Tfu...

Można też pójść wzorem elity kolarskiej i iść w kondensację.  
Owszem ładne to i kolorowe ale gdzie tu przyjemność?! Owoc morza wędzonkę nadgryzł, piwo wypił ale pigułek nie ruszył. Coś w tym jest! Trzeba słuchać natury.

Pozostają transfuzje. Wiem, wiem ... kłuć się mało kto lubi ale są inne sposoby...
Tak, stanowczo tak! Polecam transfuzję. Rośnie hematokryt bo podobno jedna beczułka to dwie krople krwi dodatkowo. Poza tym doskonale rozluźnia mięśnie i umysł. Tak ... jeszcze raz tak! Polecam transfuzje! Owoc morza też.

Luty się kończy a razem z nim zima. W marcu zaczynamy prawdziwe harce rowerowe. Starty co prawda dopiero na końcu marca i początku kwietnia ale ... Marcowa Integra już niebawem. Oczywiście Jeziorko... bo jakże inaczej skoro to Integra... oczywiście w tempie integracyjnym... to nie trening ani zawody... oczywiście w jak największej grupie... chociaż obecność tradycyjnie nieobowiązkowa ale ... mile widziana! To do 3-go! Kunegunda, Maryna (ech Maryna, Mara...) i Tycjan zapraszają na składkowe!